Losowe zdjęcia z galerii:

Suwalszczyzna - 02.06.2018 Sarnowy las - 17.04.2016 Jezioro Sumowo - Ścibowo - 16.06.2012 Gulbieniszki - 06.04.2012 Ford C-max Grand - 08.06.2011 Kłajpeda - 13.05.2011

Kategorie

D500

Przeglądam zdjęcia na dysku, te wywołane i nie pokazane jeszcze. I widzę, że nie pokazywałem na blogu przygotowanych już zdjęć z wizyty w Rzymie w 2018 roku. Skoro więc są wywołane, to wystarczy zrobić ten wpis. Dziś porcja zdjęć z fontanną di Trevi w roli głównej (legenda mówi, że nazwa fontanny  pochodzi od imienia Trevia – dziewicy (łac. virgo), która odkryła źródło wody wykorzystane przy budowie akweduktu. Wodę doprowadzaną przez ten akwedukt do fontanny nazywa się Acqua Virgo.)
Fontanna usytuowana jest w centrum Rzymu. Względnie blisko od niej jest wiele rzymskich zabytków oraz stacja metra Barberini na głównej linii A metra, z której korzystaliśmy wracając z centrum na nocleg. Dlatego fontannę w ciągu kilku dni pobytu w Rzymie odwiedzaliśmy kilkukrotnie, bo była “po drodze”.

Pierwszy raz zajrzeliśmy do niej pierwszego dnia po przylocie do Rzymu. Zrobiła na mnie fajne wrażenie.
Wrażenie zrobiła też na mnie nieprzebrana ilość turystów oblegających fontannę.

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Trzeba się naprawdę nagimnastykować, żeby zrobić jakieś znośne jej zdjęcie. Czytaj: trzeba czekać sporo czasu, żeby zająć dogodną miejscówkę (trzeba czekać aż inny turysta zwolni upatrzone przez nas miejsce). Podsuwając się od miejsca do miejsca zwalnianego przez turystów można dojść do upatrzonego miejsca i wtedy spróbować zrobić jakiś kadr.

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Rzym - Fontana di Trevi - czerwiec 2018

Ostatnie dwa tygodnie spędziłem w Wielkopolsce korzystając z urlopu. Tym razem odpuściliśmy sobie dalekie wojaże i spędziliśmy ten czas rodzinnie.
Zresztą bardzo mnie to cieszyło, bo mogłem kilka poranków spędzić próbując zrobić zdjęcia zimorodkom.
Kilka kadrów zrobiłem, choć niedosyt pozostał. Będzie dzięki temu motywacja do kolejnych zasiadek nad stawem.

Kadry z zimorodkami i innymi ptakami będą w innych wpisach, a dziś wywołane już wiewiórki.
Trzeba przyznać, że dopisały mi przez te dwa tygodnie, dzięki temu mogłem potestować nowy obiektyw.
Muszę stwierdzić, że jak już trafiałem z ostrością, to nikkor nie brał jeńców, i to z podpiętym telekonwerterem 2.0.
Wybrałem kilka najfajniejszych kadrów.

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Wielkopolska - październik 2019

Dziś wspominkowo 4 kadry z czerwcowej wizyty we Włoszech. Konkretnie miejscowość Manarola – jedna z pięciu miejscowości Cinque Terre (druga licząc od La Spezia). Chyba najbardziej znana i charakterystyczna spośród wszystkich pięciu miejscowości Cinque Terre. Dlatego postanowiliśmy zostawić jej obejrzenie na koniec, by przy okazji zrobić tam zdjęcia o zachodzie słońca. Niestety okazało się, że pociąg, którym zamierzaliśmy tam dotrzeć nie zatrzymywał się w Manaroli (pomijając fakt, że po włosku był sporo opóźniony). Musieliśmy poczekać kilkadziesiąt minut na kolejny i w związku z tym dotarliśmy do Manaroli praktycznie już o zachodzie słońca. Nie miałem więc czasu na lepsze zdjęcia, na poszukanie ciekawego kadru. Brałem to co było. I co wyszło to wyszło. Nie wiem czy jeszcze kiedyś dana mi będzie okazja do powtórzenia tych kadrów, więc musi mi wystarczyć to co jest ;)

Manarola, Cinque Terre, Włochy - czerwiec 2019

Manarola, Cinque Terre, Włochy - czerwiec 2019

Manarola, Cinque Terre, Włochy - czerwiec 2019

Manarola, Cinque Terre, Włochy - czerwiec 2019

Dziś drugi wpis ze zbieraniną zwierzęcą, choć dziś będzie monotematycznie, a mianowicie moje ulubione jelenie ;)
Taki zbiorowy wpis z kilku ostatnich tygodni, zahaczając nawet o styczeń.

Suwalszczyzna, luty 2019

Suwalszczyzna, luty 2019

Suwalszczyzna, marzec 2019

Suwalszczyzna, marzec 2019

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

Suwalszczyzna, kwiecień 2019
A jako bonus mała ciekawostka sprzętowa dla tzw. “onanistów sprzętowych”. ;)
Któregoś kwietniowego poranka spotkałem jeszcze przed wschodem słońca małą chmarę jeleni na polanie. Było bardzo ciemno i wiedziałem, że w tych warunkach żadnych ciekawych zdjęć zrobić mi się nie uda. Ale nie mogłem sobie odmówić obserwacji tej chmary i zrobienia przy okazji kilku kadrów, nawet w takiej ciemnicy.
Poniższy kadr zrobiłem przy czasie 1/80 sekundy, przysłonie f/6,3 (niestety mój tamron jest ciemny) oraz ISO… 64508 (51200 plus L0,3)!
Jak widać zaszumienie jest spore, kolory są słabe, co wiadome. Ale gdy chce się sprawdzić w ciemnym lesie z jakim zwierzem mamy do czynienia, to takie parametry się przydają. ;)

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

A poniższy kadr zrobiłem przy ISO 12800. Duża różnica, prawda? I owszem, to nadal wysoko i szum też widać, ale od biedy w sytuacji awaryjnej da się nawet tak wysokiej czułości używać. Nikon D500, a szczególnie jego matryca niezmiennie wciąż mnie zaskakują na plus.

Suwalszczyzna, kwiecień 2019

Wprawdzie weekend upłynął mi i Noce pod znakiem jeleni, i kolega nawet sobie przyzwoicie je pofocił w sobotę (mi niestety nie poszło tak dobrze), to nie spodziewałem się, że dwa dni później również i mi bór podarzy. Korzystając z “patelniowej” pogody postanowiłem wstać trochę wcześniej i przed pracą wybrać się w kilka znajomych miejsc, gdzie spotykałem zwierzynę. Najbardziej miałem nadzieję spotkać jelenie byki i to mi się dziś udało. Było wprawdzie przed wschodem, więc ISO musiałem ustawić wysokie, ale jednocześnie udało mi się chmarę podejść dość blisko. Bliżej niż liczyłem, co bardzo mnie ucieszyło i pozwoliło zrobić trochę kadrów. Większość byków, tych najstarszych, zrzuciła już poroże, ale jeszcze 3 byki swoje bycze atrybuty zachowały. Natomiast stare byki już hodują swoje scypuły, w których wyglądają dość dziwnie trzeba przyznać, jakby nosiły fikuśne czapki ;) Za to za kilka miesięcy znów będą mogły pochwalić się potężnym orężem na głowach…

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Gomuła, czyli byk po zrzuceniu poroża.

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Suwalszczyzna - 02.04.2019

Archiwum wpisów