Losowe zdjęcia z galerii:

Piaski - jezioro Wigry - 16.01.2016 Zatoka Słupiańska - jezioro Wigry - 31.08.2011 Czerwone Bagno - 06.04.2012 Suwalszczyzna - 24.06.2018 Suwalszczyzna - październik 2016 Suwalszczyzna - 23.04.2016

Kategorie

lato

Dziś taki wpis-kompilacja, czyli składanka kadrów z kilku wyjazdów w plener (konkretnie to trzech w sumie, czyli znowu nie tak wielu). Tak się złożyło, że sarny mi dopisały w ostatnim czasie i trochę tych kadrów z nimi zrobiłem. Najciekawsze i najprzyjemniejsze było spotkanie z dwoma koźlątkami, które wypatrzyłem przez sporą gęstwinę i nie chcąc ich płoszyć przez te zielska musiałem je fotografować. Później maluchy dołączyły do rodziców i razem z matką i kozłem oddaliły się. Ale inne spotkania z sarnami też były przyjemne i często zaskakujące, ponieważ czasami to ja czekałem, aż wejdą mi w kadr, a czasami to one mnie zaskakiwały swoją obecnością przed obiektywem.

Koźlątka najpierw bawiły się ze sobą…

Suwalszczyzna - lipiec 2018

…i nawet odgłos migawki aparatu je zaciekawił, ale nie spłoszył. :)

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Potem dokazywały na łące, aż postanowiły przejść kolejne zarośla.
Jak się okazało, aby dołączyć do rodziców, którzy kilka chwil później pojawili się wraz z młodymi na powrót na “mojej” łące.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Dumny z potomstwa kozioł zjawił się pierwszy i zlustrował teren.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Dopiero później na łąkę weszła sarna razem z młodymi. Chwilę porozglądały się po łące i oddaliły się ode mnie.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Dumny ojciec także się oddalił.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Kilka saren pojedynczych.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Kolejna mama z młodymi. W tym roku jakoś mam szczęście takie sarny z potomstwem widywać częściej niż w poprzednich latach.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Mimo, że sarna postanowiła oddalić się ode mnie, to koźlątka bez strachu stały jeszcze chwilę przyglądając mi się.

Suwalszczyzna - lipiec 2018

W bonusie kawaler na wydaniu ;)

Suwalszczyzna - lipiec 2018

Wybrałem się w sobotę z Waldkiem na fotograficzny patrol po Suwalszczyźnie. Odwiedziliśmy kilka ulubionych przez nas miejsc, tych bardziej znanych i tych mniej. W niektórych miejscach nie byliśmy już dawno, więc ciekawie było zauważyć, że się zmieniły. Tego dnia pogoda nie było idealna, po niebie przetaczały się deszczowe chmury, co nie ukrywam bardzo nam pasowało. Wiadomo, że im bardziej nieprzewidywalna pogoda, tym większe szanse na ciekawe zdjęcia. I tego dnia też tak było – dramatyczne momentami ciemne chmury świetnie kontrastowały z popołudniowym światłem. Przed zachodem słońca dotarliśmy nad jezioro Hańcza, ale to już w innym wpisie. Dziś porcja tych klasycznych kadrów Suwalszczyzny, klasycznych w moim wydaniu oczywiście ;)

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Suwalszczyzna - 14.07.2018

Po powrocie z Rzymu stęskniony byłem za suwalskimi krajobrazami, więc wybrałem się przed pracą w plener. Prognozy nie były zbyt rewelacyjne, ale postanowiłem zaryzykować. Sytuacja chmurowa podpowiadała, że może nad Wigrami uda się coś ciekawego sfotografować. Pojechałem więc do Bartnego Dołu. Było klasycznie, aczkolwiek widywałem tam dużo ciekawsze wschody słońca. Tak czy inaczej jak zwykle przyjemnie było tam spędzić poranek. A nawet kolega Noka do mnie dołączył, bo również wybrał się tego poranka w plener. Później odwiedziliśmy jeszcze zwierzęce zakątki, ale niestety światła tego poranka nie było za dużo, a zwierzyna też za bardzo nie chciała nam pozować. Spotkaliśmy jedynie jeleniowe przedszkole.

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

W sumie to nie na jednej, a na dwóch. Łąki oczywiście na Suwalszczyźnie. Łąki, na których dość przyjemnie spędza się słoneczne popołudnia, bo można obserwować tam różne ptaki, spotkać zwierzynę, pofotografować kwiaty. Czyli taki niedzielny pstrykacz jak ja nie może się na nich nudzić ;) Dziś zbiór takich właśnie łąkowych kadrów, które zrobiłem w ciągu kilku wypadów na popołudniowe łąki.

Łubin, jeden z moich ulubionych letnich polnych kwiatów.

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Sarna jeszcze w trakcie zmiany sukni.

Suwalszczyzna - lato 2018

Pokląskwa w kilku odsłonach…

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Czasami zając podczas obiadu (lub kolacji) tak się zaaferuje, że nie zauważy ukrytego na łące fotografa i sam podejdzie pod obiektyw.
Tak blisko, że niemal nie mieści się w kadrze.

Suwalszczyzna - lato 2018

Jeszcze trochę ptaków. Tych polujących nad łąką…

Suwalszczyzna - lato 2018

…przez te polujące w wodzie…

Suwalszczyzna - lato 2018

…po te dostojne i krzykliwe.

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Czasami trafi się coś rzadziej widywanego…

Suwalszczyzna - lato 2018

… a czasami tylko słyszanego. W bonusie skowronek w kilku pozach podczas śpiewu.

Suwalszczyzna - lato 2018

W sobotnie popołudnie wybrałem się z Noką na szybki popołudniowy wypad w plener w poszukiwaniu zwierzyny. Połaziliśmy po ulubionych łąkach i leśnych drogach, ale jakoś nie darzyło nam tego dnia. Jako ciekawostkę należy uznać wypatrzonego w okolicach Suwałk bielika. Niestety leciał daleko od nas, dlatego nie mieliśmy szans na zrobienie mu ciekawych zdjęć. Kadr poniżej jest mocno cropowany. Odwiedziliśmy sporo miejsc tego popołudnia i zrezygnowani raczej zmierzaliśmy w kierunku Wigier, gdy na środku pola, przy lesie, dostrzegliśmy łosia. Niestety też stał daleko, a podchód okazał się nieudany – mieliśmy kiepski wiatr na podejście. Łoś szybko oddalił się do lasu, widać nie miał parcia na szkło.
Słońce chyliło się ku zachodowi, a my dojechaliśmy w okolice Rosochatego Rogu. Na niebie nagle zaczęło robić się ciekawie. Niestety nie mieliśmy ciekawego kadru “pod słońce”, więc zrobiliśmy kilka kadrów “ze słońcem”. Potem jeszcze szybka zmiana miejsca i kilka kadrów na zachód ze słońcem pod horyzontem już. Ale na niebie jeszcze się sporo działo. Zwierzowo to był kiepski wypad w plener, ale krajobrazowo niespodziewanie wyszło całkiem nieźle.

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018