Marzenka…
Wpis z Marzenką miał się pojawić już dawno, bo zdjęcia powstały w lipcu, ale dziś chyba będzie odpowiednia ku temu pora. Mieliśmy z Maćkiem niezły ubaw focąc Marzenkę w krajobrazie Suwalszczyzny :)
Przyłączając się do protestów przeciw podpisaniu przez polski rząd ACTA powinienem napisać tu, co myślę o polskim premierze, rządzie i nawet byłym członku zespołu Perfect, ale gdybym napisał to co myślę, to wyszedłby zbiór wulgaryzmów, i jeszcze by mnie o zniesławienie oskarżyli.
Zamiast tego kilka zdjęć z sesji z Marzenką. Mój komentarz odnośnie wyżej wzmiankowanych osób, w kontekście poniższych zdjęć, dopowiedzcie sobie sami… ;)
Marzenka z piwkiem nad rzeką podziwia zachód słońca…


Nie udało się złapać stopa do domu…

…więc rybek trzeba nałapać na kolację…

„Cholera, zerwał się, sum tak zwany olimpijczyk!”

…i pożyczonym rowerem do domu… ;)

ACTA…
Dziś w ramach ostrzeżenia przeciw porozumieniu ACTA, które zamierza podpisać Polska, padły strony internetowe sejmu, premiera, prezydenta i ministerstwa kultury. Teraz już wiadomo dlaczego ;)
Brawo Baśka i git majonez!
Ana Popovic Band – Suwałki Blues Festival 2011…
Przyszła pora na ostatnią relację z Suwałki Blues Festivalu 2011 – koncert gwiazdy ostatniego dnia.
Na scenie głównej przy Ratuszu wystąpiła serbska gitarzystka i wokalistka bluesowa Ana Popovic z zespołem.
Znakomity muzycznie koncert (ładna filigranowa blondynka wirtuozersko grająca na gitarze musi wzbudzać pozytywne uczucia ;) ) okraszony ciekawym scenicznym światłem dopełniającym piękna spektaklu. Nic dodać, nic ująć.
Wszystko zaczęło się od popołudniowej konferencji prasowej w Domu Nauczyciela…
(z powodu konferencji ominął mnie koncert Juwany Jenkins & The Mojo Band)


A wieczorem koncert…



























I coś do posłuchania na koniec…
Marna ta zima…
Wczorajsze poranne słońce, które wychyliło się zza zimowych chmur, zachęciło mnie do wyjazdu w plener.
Niestety, gdy tylko wyjechałem za miasto zniknęło, a gdy wracałem do Suwałk, objechawszy swoją „trasę północną”, trwała już śnieżna zadymka.
Trudno. Mam nadzieję, że zima pokaże jeszcze swoje ładniejsze oblicze…





2 bonusy…


DAAB – RockWater Festival Serwy 2011…
Między koncertami SBF 2011 wrzucę jeszcze parę kadrów z RockWater Festival Serwy 2011 – tym razem koncert DAAB-u.
Byliśmy z Noką krótko, chyba tylko 3 utwory, ponieważ światło było cholernie niefotograficzne. A muzyka DAAB-u, choć ją lubię, po wcześniejszym koncercie Orkiestry Dni Naszych, nie mogła już nikogo tak porwać. Wyluzowaliśmy się więc chwilę i wróciliśmy do Suwałk. Kilka kadrów przywiozłem.
Aha, będzie jeszcze jeden wpis z Festiwalu, pokaz fajerwerków z okazji XX-lecia ODN-u, ale to w swoim czasie.









