Losowe zdjęcia z galerii:

Osówka - kompleks RIESE - 11.11.2010 Park Wiatrowy Piecki - 18.09.2010 Jezioro Jaczno Sobolewo - 26.03.2012 Suwalszczyzna, sarnowy las - 26.05.2016 Krusznik - jezioro Mulaczysko - 04.09.2012

Kategorie

Dawno jednego kadru nie było…
Za to było kilka pełnych wpisów, aż sam się dziwię, że się udało.
Dziś zatem jeden kadr – jarociński ratusz w świątecznej dekoracji.
Zrobione oczywiście w grudniu 2016.
Może to kwestia jakiejś odmiany od codziennych widoków, ale wygląda lepiej niż suwalski…

315/365 - Jarocin, Wielkopolska - 27.12.2016

Noka z Waldkiem nie mogli się w plener wybrać, ja miałem trochę czasu rano, więc postanowiłem wybrać się sam.
Pojechałem w miejsce, gdzie ostatnio w Noką spotkaliśmy jelenie. Na miejscu ich nie było, ale postanowiłem poczekać.
Opłaciło się i wcale moja cierpliwość nie została wystawiona na próbę – zjawiły się po jakichś 10 minutach.
Czekałem na nie w samochodzie słuchając radia – tak to ja mogę na zwierzynę czekać ;)
Pojawiały się pojedynczo, szły jeden za drugim w sporych odstępach. W końcu zbiły się w grupę.
Nie wiem czy to część poprzednio widzianej chmary (tamtych było dużo więcej) czy inna chmara.
Sfotografowałem je stojące pod drzewami, a potem podjechałem kawałek dalej, licząc na to, że przejdą drogę, bo szły w jej kierunku.
I tym razem szczęście mi dopisało, po kilku minutach oczekiwania zaczęły przechodzić przez drogę.
Mogłem wyjść z samochodu i je fotografować. Później jeszcze kilka kadrów za drogą i mogłem wracać.
One poszły w las, a ja po niecałej godzinie wracałem stamtąd zadowolony, nawet pomimo braku światła.

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Prawie dwa tygodnie temu wybraliśmy się w sobotę z Noką nad Wigry.
Waldek nie mógł pojechać z nami, więc mógł wyspać się w cieple, natomiast my ruszyliśmy w plener przed świtem,choć termometr w samochodzie dobijał do minus 20 stopni, a lodowaty wiatr mocno smagał nam twarze.
Nie zraziliśmy się tym jednak, i widząc na niebie „patelnię” uznaliśmy, że Wigry będą odpowiedniejszym
miejscem na powitanie słońca niż Suwalski Park Krajobrazowy.
Pojechaliśmy do Starego Folwarku, ale uznaliśmy, że fajnych kadrów bez chmur na niebie tam nie zrobimy.
Szybka decyzja – idziemy na mostek (między Starym Folwarkiem a Cimochowizną).
Decyzja okazała się słuszna, choć trudna w wykonaniu – w pewnym momencie szliśmy po kolana
w śniegu  – dosłownie, a do niskich gości przecież się nie zaliczamy. Do tego ten wiatr…
Ale już na mostku, gdy słońce zaczęło się wychylać nad horyzontem, wiedzieliśmy, że zrobiliśmy dobrze.
Kilka kadrów i zapada decyzja – idziemy dalej, do Cimochowizny.
Gdy tam docieramy słońce jest już trochę nad horyzontem, ale to nawet lepiej – Wigry parują i zamarzają jednocześnie.
Przy łódkach spotykamy trzech dżentelmenów – dwóch Sudawców – Huberta i Miłosza oraz Wojciecha Misiukiewicza.
Im też nie straszny mróz i wiedzą doskonale, że im trudniejsze warunki, tym ciekawiej i kadry lepsze.
Zresztą ich relację z tego poranka możecie zobaczyć na ich blogu.
Ostatecznie lądujemy zwyczajowo koło ulubionego pomostu i dość długo eksplorujemy jego okolice.
Oczywiście do momentu, gdy pada bateria w aparacie Noki i wtedy wiedzieliśmy, że czas się zbierać.
Oczywiście, pieszo do Starego Folwarku, oczywiście, po kolana w śniegu momentami… ;)
Ale warto było… ;)

Leszczewek - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017
Jako bonus robi dziś ten kadr…

Cimochowizna - jezioro Wigry - 06.01.2017

Backstage też się znalazł…
Cóż, dla fajnego kadru można i przy -20 stopniach poleżeć na śniegu ;)
Foto: Noka.

Cimochowizna - 06.01.2017

Ruszyliśmy dziś z Noką w las. Plan był taki, żeby z aparatami połazić po lesie licząc na spotkanie zwierzyny.
Zrobiliśmy objazd wokół Wigier, później spacer w poszukiwaniu zwierzyny.
Tropów widzieliśmy sporo, niestety z podchodu nic nie spotkaliśmy.
Znacznie lepiej poszło nam jednak z objazdu – były 3 lisy, sarny i jelenie.
Pomijając wypychanie auta ze śniegu, podczas którego ucierpiały moje żebra to był udany wyjazd.
Przede wszystkim dlatego, że znaleźliśmy „jeleniowy las” – będziemy z pewnością częściej go odwiedzać, bo zwierzyny w nim mnóstwo.
Dziś spotkaliśmy w tym lesie sporą chmarę jeleni, i to dwa razy, chyba tę samą, bo w niewielkiej odległości w pewnym odstępie czasu.
Niestety lisy za specjalnie nie chciały współpracować, a sarany tak nas zaskoczyły, że stały za blisko drogi ;)
W założeniach na dzisiejszy wyjazd był jeszcze łoś, ale tego niestety nie spotkaliśmy.

Najpierw spotkaliśmy chmarę złożoną z kilkunastu jeleni…

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

…a później, możliwe, że tą samą chmarę, tylko już całą, bo liczyła prawie 40 sztuk.
Na zdjęciach tego nie widać, by były rozdzielone na kilka grupek, a część stała wśród drzew.

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Sarny w Rosochatym Rogu nas zaskoczyły – były za blisko drogi, nie zmieściły się w kadrze a chwilę później momentalnie uciekły.

Rosochaty Róg - 15.01.2017

Jako bonus lis z Sobolewa, ale był daleko i nie za bardzo chciał z nami współpracować – szybko uciekł.

Sobolewo - 15.01.2017

Dalszy ciąg niedzielnego plenerowania w Suwalskim Parku Krajobrazowym.
Po przywitaniu wschodu w Szurpiłach ruszyliśmy z Noką w kierunku zachodnim.
Plan był taki, żeby dojechać do jeziora Hańcza, jednak po drodze zajechaliśmy do Turtula.
Ja chciałem wejść na punkt widokowy, co zrobiliśmy od razu, mimo, że Nokę ciągnęło nad staw.
Na stawie widzieliśmy dwie sarny, ale uciekły zanim podpięliśmy teleobiektywy.
Sam staw był pokryty lodem, a słońce jeszcze go nie oświetlało – słowem nuda.
Jednak rzut oka na jaz wystarczył, żebyśmy od razu do niego zeszli i spędzili tam prawie 1,5 godziny.
Mam już kadry z zimowego jazu turtulskiego, jednak w tym roku wygląda wręcz barokowo ;)
Kilka kadrów, w tym HDR-ów, poniżej.

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

A w bonusie film z tego miejsca zrobiony przez Sudawców, czyli Huberta i Miłosza Stojanowskich.
Przy okazji polecam ich bloga, warto zaglądać.