Nie tak dawno wrzucałem fotografie z Turtula, ale co tam, dziś jeszcze jeden raz ;)
Gdy wczoraj po wschodzie słońce schowało się za chmurami, postanowiliśmy połazić trochę po Czarnej Hańczy i wypróbować w boju filtr ND400.
Oto efekty.








Zachęceni wczorajszym fartem pogodowym postanowiliśmy dziś również spróbować szczęścia.
Skład uzupełniliśmy o Waldka i pojechaliśmy na wschód słońca nad Wigry.
Niestety, dziś szczęścia nie mieliśmy, słońce wzeszło za chmurami…
To jedyne co udało się dziś sfocić…

Wyciągnął mnie dziś Noka na wschoda. Wyciągnął też i Marcina. Waldka żeśmy nie wyciągnęli wskutek nieporozumienia, ups :)
Ciężko było wstać przed drugą w nocy, potem pełni obaw jechaliśmy w stronę SPK, bo od zachodu ciągnęła na nas potężna masa chmur.
Ale udało się i w Udziejku „przy borsukach” zdążyliśmy sfocić wschód i poranne mgły. Mgły były w sam raz, a światło i kolor nad wyraz dopisały.
V1 na mgiełkach również spisał się świetnie :)
Gdy słońce schowało się wreszcie za chmurami pojechaliśmy do Turtula i memłaliśmy, ale efekty będą już w kolejnym wpisie.
Tak to wyglądało w ogóle przed wschodem (HDR)…


…a tak w szczególe :)




I taki bonus na drugą stronę nieba :)

Kilka kolejnych kadrów z majowego wyjazdu z Waldkiem do Puszczy Augustowskiej i wzdłuż Czarnej Hańczy.
Tak to wyglądało na matrycy nikona 1 – Czarna Hańcza między Studzianym Lasem a Gulbinem.

A tak to wygląda w czerni i bieli.

Za to na matrycy D70 z filtrem IR na obiektywie po wywołaniu wygląda tak…

To jeszcze kilka IRenek znad Czarnej Hańczy w Gulbinie i Budzie Ruskiej.




Mikołajewo

I w ramach bonusu kadry z wigierskich Piasków, gdzie dotarliśmy na zachód słońca w drodze powrotnej.


I jako dodatkowy bonus z Piasków… :)

Dzisiejszy popołudniowy wypad z Waldkiem „na rzepak”.
Latem ubiegłego roku fociliśmy na tym polu z Noką bele słomy, teraz rośnie tam rzepak.
O ile w piątek był soczyście żółty, to dziś, chyba z powodu wczorajszej ulewy, gradu i wiatru, zrobił się bledszy i rzadszy.
No cóż, przynajmniej niebo nam dopisało do tego „wyliniałego” rzepaku ;)
Po kolacji w Żubrynie załapaliśmy się jeszcze na zachód słońca w Głębokim Rowie.



I jeszcze bonus od Waldka, w stylu żółte za czerwonym leży nad zielonym ;)
Swoją drogą muszę Waldkowi zrobić czyszczenie matrycy, bo musiałem sporo się nastemplować paprochów. :)

Ostatnie komentarze