Losowe zdjęcia z galerii:

Pogorzelica nad Wartą - Wielkopolska - 11.04.2015 Muzeum Morskie w Karlskronie - 15.06.2017 Suwalszczyzna - 17.09.2016 turcja 2007 Piknik Kawaleryjski 2010 - Suwałki Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Kategorie

Marek Giersa

Nowy kadrów na razie jak na lekarstwo, więc można trochę opróżnić fotograficzną szufladę. Choć wcale nie pali mi się do wywoływania zaległych rawów. Cóż, zawsze to podkreślam, że ja lubię ROBIĆ zdjęcia, nie je wywoływać… ;) Dziś kilka kadrów z początku marca. Wybrałem się tamtego zimowego poranka z Waldkiem szukać jeleni. Spotkaliśmy je, nawet poświęciłem trochę swego zdrowia leżąc pół godziny na śniegu, by je poobserwować. Być może jakiś wpis z nimi zrobię kiedyś. Ale po spotkaniu z jeleniami pojechaliśmy nad Czarną Hańczę, by sprawdzić jak prezentuje się w zimowym anturażu. I tego mroźnego poranka prezentowała się pięknie trzeba przyznać. Oczywiście tego piękna nie udało mi się pokazać na zdjęciach, ale próbowałem zawzięcie :) Aha, będzie jeszcze jeden wpis z zimową Czarną Hańczą z tego poranka, a jeden już był.

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

I dwa bonusy, z dedykacją dla mojej żony z pierwszego małżeństwa ;)

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Suwalszczyzna, Czarna Hańcza - 03.03.2018

Tydzień temu pomimo “patelniowej” pogody postanowiłem dołączyć do Noki w porannej wyprawie do lasu. Wprawdzie nie mam czym focić zwierzyny, ale pomyślałem, że może jakąś sfilmuję “v jedynką”, o ile jakąś zwierzynę spotkamy. Niestety żadnej nie spotkaliśmy, las był pusty jakby cała zwierzyna się z niego wyniosła. Dlatego po spacerze po lesie postanowiliśmy jeszcze nie wracać do domu tylko skierowaliśmy się w stronę SPK-u, bo chcieliśmy sprawdzić pewną miejscówkę pod kątem przyszłych plenerów. Ale zanim do SPK-u dojechaliśmy to zatrzymaliśmy się na chwilę koło pewnego stawu i gdy usłyszeliśmy kumkanie dziesiątek żab postanowiliśmy zobaczyć co w trawie piszczy. A w trawie i w wodzie piszczały, czy raczej kumkały żaby. Wcale nie niebieskie, które wszystkim się podobają, tylko zwykłe zielone, można by rzec pospolite. Ale nawet te pospolite tak nas zaaferowały, że spędziliśmy na ich fotografowaniu ponad dwie godziny! Dopiero gdy bateria w v1 padła i Noka został sam na placu boju zaczęliśmy myśleć o powrocie do domu. Do SPK-u ostatecznie nie dotarliśmy, a “v jedynka” jak zwykle spisała się dobrze (dzięki dużemu crop-owi na pożyczanej od Noki sigmie miałem ogniskową nawet 1600mm). Efekty poniżej wraz z bonusem z porannego spaceru po lesie.

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Suwalszczyzna - 06.05.2018

I bonus leśny…

Suwalszczyzna - 06.05.2018

Od dawna wiedziałem, że nikon produkuje solidne aparaty, które są w stanie wiele znieść. Moje aparaty nie miały ze mną lekko, a napromieniowanie w strefie czarnobylskiej wcale nie było najgorszą co mogło je spotkać. Upadały, pracowały w deszczu i śniegu i wciąż się nie poddawały (poza jedną wizytą w serwisie w związku z wilgocią). Myślałem jednak, że kąpiel w wodach Wigier skutecznie wyeliminuje mego poczciwego D700 z fotografowania. Myliłem się, żyje, choć w pełni sprawny nie jest. Nie działa autofocus, nie działa lub działa z problemami mechanizm domykania przysłony, ale aparat nadal potrafi robić zdjęcia! Wprawdzie muszę ostrzyć ręcznie i używać szkieł z pierścieniem przysłony, to jednak da się aparatu w pewnych sytuacjach używać. W zasadzie do fotografii moją szerokokątną sigmą nadaje się idealnie (z uwagi na dużą głębię ostrości przy takich ogniskowych nawet lekka pomyłka przy manualnym ustawieniu ostrości nie wpłynie na brak ostrości na zdjęciu). I o dziwo jak na razie nawet bateria nie rozładowuje się bardziej niż przed zalaniem. Podejrzewam, że problemy z rdzą i elektroniką pojawią się za jakiś czas, ale na razie, odpukać, będę mógł tego poczciwca zabierać w plenery krajobrazowe. Do fotografowania zwierzyny już się nie nadaje, więc muszę rozglądać się za nowym body. Ale póki co kilka kadrów z końcówki kwietnia. Wybraliśmy się z chłopakami nad Wigry. Prognozy zapowiadały lepsze i ciekawsze warunki fotograficzne, ale na miejscu w Cimochowiźnie okazało się, że nic nie urwie o wschodzie. Braliśmy jednak co było i staraliśmy się zrobić kilka ciekawych kadrów nawet przy średnio ciekawych warunkach. W moim przypadku zaprzęgłem do pracy nikona v1. Później przenieśliśmy się do ośrodka PTTK w Starym Folwarku, gdzie mogłem przekonać się, że D700 nie poddał się i potrafi nadal robić zdjęcia.

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Skoro pewnej soboty wyeliminowałem z użycia D700, więc pojechałem nazajutrz w poszukiwaniu zwierzyny z D70. Ten odmówił posłuszeństwa niedzielnego popołudnia ;) Ale rano w Kruszniku, gdzie zajrzeliśmy skuszeni mgiełkami snującymi się w okolicach Wigier, kilka kadrów krajobrazowych zrobił nikon v1, który całkiem nieźle sobie w takich sytuacjach radzi. Ja zresztą bardzo lubię “obrazek” jaki wychodzi z tego aparatu.

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Krusznik, jezioro Wigry - 15.04.2018

Wprawdzie nie mam sprzętu do fotografowania zwierzyny, a do fotografowania krajobrazów została mi “popierdółka” v1,  to jednak zrobiłem kilka zdjęć na kolejny świeży wpis. Kolega Noka postanowił w końcu odwiedzić pewien las, aby sprawdzić czy są tam łosie. Ja musiałem przegonić auto na trochę dłuższej trasie niż praca-dom-praca, więc wykorzystałem tę sytuację, by przejechać się trochę dalej niż zakątki Suwalszczyzny. Pojechaliśmy więc sporo przed wschodem słońca, ale zanim ruszyliśmy w las i podmokłe łąki (gdzie spotkaliśmy tylko sarny zamiast spodziewanych łosi) zajrzeliśmy nad Biebrzę (bo niedaleko było), by sfocić wschód słońca. I w sumie dobrze, że zajrzeliśmy, bo po pierwsze to jedyne warte pokazania zdjęcia z tego wyjazdu, a po drugie wschód okazał się w tych okolicznościach całkiem ładny.

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018

Biebrza - 22.04.2018