Losowe zdjęcia z galerii:

Stary Folwark - 31.08.2013 Szurpiły - 11.07.2010 Gulbieniszki - 04.12.2016 Udryn Udziejek - SPK - 15.06.2013 Jezioro Wigry - Bartny Dół - 18.06.2011

Kategorie

Marek Giersa

To już jest nudne, te ciągłe narzekanie na pogodę. Ale to prawda, że zimę mamy równie kiepską jak kiepskie było lato i jesień. Trudno, cóż począć? Trzeba sobie radzić. Gdy najdzie nas ochota na fotografowanie można zająć się makro (tak jak ja w dwóch poprzednich wpisach). A gdy trafi się krótki moment, że słońce pokaże się na horyzoncie, to trzeba wykorzystać ten fakt i szybko ruszyć w plener. Taką chwilę wykorzystałem w lutym zaglądając do Starego Folwarku w poszukiwaniu wschodu słońca. Był krótki, i prawdę mówiąc przed wschodem było nawet ciekawiej niż po wschodzie. Ale i tak byłem zadowolony, że widziałem słońce ;)

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Jezioro Wigry - Stary Folwark - luty 2018

Można by stwierdzić, że nie tylko kolorowy, ale i walentynkowy, bo dziś podobno walentynki ;) Ale żadnych “sercowych” kadrów dziś nie będzie. Jednak żeby chociaż trochę ten wpis korespondował w datą, to będzie w nim 14 fotografii. Ciąg dalszy moich zabaw makro w zaaranżowanym na szybko kuchennym studiu. Tym razem nie olej na wodzie, a coś bardziej kolorowego i chyba ciekawszego. Kolorów starałem się nie podkręcać, takie wyszły, zwłaszcza po podciągnięciu trochę kontrastu. Zabawa była fajna i sądzę, że ją powtórzę, tylko muszę popracować nad oświetleniem, żeby bardziej spełniało moje oczekiwania. Kadrów zrobiłem mnóstwo, wybrałem tylko 14 do pokazania, choć to zapewne i tak zbyt wiele. Słodycz potrafi zemdlić, ale i ona jest w życiu potrzebna ;)

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018

Skoro pogoda za oknem nie rozpieszcza fotograficznie i w plener nie ma po co się wybierać, to warto poświęcić trochę czasu na inny rodzaj fotografii – makro. Wprawdzie jest trochę zaległych plenerów do pokazania i mógłbym w wolnym czasie nimi się zająć, ale wolałem pobawić się w kuchennym “studiu”.  Robiłem już kiedyś takie fotografie, ale znów postanowiłem do nich wrócić. Prawdę mówiąc to planowałem zrobić inne kadry makro, ale na razie musiałem je odłożyć. Dlatego na szybko ustawiłem sobie zestaw do focenia oleju na wodzie. Zabawa była fajna i pewnie jeszcze kiedyś do tematu wrócę, może jakoś go rozwinę. A tym czasem kilka kadrów z zabawy wodą, olejem i światłem.

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

I jako bonus mała w pewnym sensie zapowiedź kolejnych kadrów makro.

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Olej na wodzie - luty 2018

Dziś kilka kadrów ze styczniowego objazdu wokół Wigier i spaceru po lesie.
Wprawdzie na drzewach i polach więcej było tego poranka szronu niż śniegu, ale dzięki temu już zrobił się zimowy klimat.

Jezioro Wigry, Mikołajewo - styczeń 2018

Mikołajewo - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Suwalszczyzna - styczeń 2018

Mamy już luty, a na blogu raptem 3 tegoroczne wpisy. Wstyd ;) Choć na usprawiedliwienie dodać trzeba, że nowych zdjęć mało, więc motywacja do nowych wpisów mała. A na posiłkowanie się szufladą też trzeba mieć zacięcie, którego ostatnio też nie mam.
I choć mamy już luty to Wigry nie zdążyły jeszcze zamarznąć, a już topnieją. Taką mamy zimę w tym roku. Większość się cieszy, mi trochę brakuje prawdziwie zimowych krajobrazów.
Dwa tygodnie temu mieliśmy jeszcze trochę zimowych krajobrazów z racji zalegającego na Suwalszczyźnie śniegu. Nie mogliśmy więc przegapić z chłopakami okazji do zrobienia kilku zimowych kadrów. Problemem okazał się tylko słabszy niż liczyliśmy wschód słońca. Ale jak zwykle, warto było wstać przed świtem i ruszyć w plener, zwłaszcza zimowy. Odwiedziliśmy Słupie i objechaliśmy Wigry dookoła.

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Suwalszczyzna - 20.01.2018

A w bonusie łania we mgle… Bo i mgłę z jeleniami znaleźliśmy tego poranka.
Niestety w gęstej mgle ciężko jest zrobić dobre zdjęcia zwierzynie. Dlatego kadr tylko jeden, najlepszy z kilku.

Suwalszczyzna - 20.01.2018