Losowe zdjęcia z galerii:

Rzeka Rospuda - 13.05.2017 DSC7509 Dowspuda - ruiny pałacu Paca - 12.03.2014 Wysokie (HDR) - 16.06.2010 Sztolnie Walimskie - kompleks RIESE - 13.11.2010 Suwalszczyzna - 10.05.2017

Kategorie

Marek Giersa

Kilka kadrów z zaporą w Solinie w roli głównej. Wpis z jeziorem Solińskim będzie osobno.

Solina - wrzesień 2017

Solina - wrzesień 2017

Linia energetyczna odprowadzająca prąd z elektrowni.

Solina - wrzesień 2017

Gdy się popatrzy z zapory prosto w dół na lustro jeziora…

Solina - wrzesień 2017

Solina - wrzesień 2017

Solina - wrzesień 2017

Solina - wrzesień 2017

I widok na zaporę od strony przeciwnej do jeziora Solińskiego.

Solina - wrzesień 2017

Jesień, podobnie jak lato, nie rozpieszczała nas w tym roku światłem. Tegoroczna będzie mi się kojarzyć z chmurami i deszczem. Chwile ze słońcem były nieliczne, dlatego ciężko mówić, że mieliśmy w tym roku przysłowiową polską złotą jesień. Te rzadkie3 chwile ze słońcem trzeba było intensywnie wykorzystywać, aby złapać kilka kadrów aparatem. Za dużo w tym roku ich nie było, a te poniżej to zapewne ostatnie tegoroczne z kolorami jesiennymi na drzewach. Deszcz i wiatr za oknem oraz prognozy na najbliższe dni utwierdzają mnie w tym, niestety. Wprawdzie mam jeszcze kilka niewywołanych kadrów z tej jesieni, ale nie wiem czy wyjdzie z tego jakiś sensowny wpis. Dlatego trzeba się cieszyć tym co było i jest, a dodatkowo mieć nadzieję, że w takim razie może zima będzie wyjątkowo fotogeniczna ;) Zresztą kilka pomysłów na fotografowanie w domowym zaciszu też mam, żeby doczekać do tych zimowych kadrów.

Suwalszczyzna - październik 2017

Suwalszczyzna - październik 2017

Suwalszczyzna - październik 2017

Suwalszczyzna - październik 2017

Suwalszczyzna - październik 2017

Dziś druga część pomemłanych kadrów z Czarnej Hańczy. Trzeciej części nie będzie, żeby Was nie zanudzać. Będą kolejne pomemłane zdjęcia w przyszłości mam nadzieję, ale to już po kolejnym pomemłanym plenerze.

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Przy okazji porannych wizyt w plenerze zdarzało mi się (w sumie nam, bo Waldek podziela moje pasje kolejowe) zaglądać także na szlak kolejowy pomiędzy Suwałkami a Augustowem. Będąc w okolicy nie sposób było nie stanąć przy torach, żeby obejrzeć przejazd ulubionego środka transportu ;) Prawdę mówiąc bardzo chcieliśmy zobaczyć Gamę prowadzącą pociąg do Szczecina, jednak za każdym razem trafiał nam się “czeski nurek”, czyli CD 754 Kolei Czeskich wypożyczony do prowadzenia pociągów Polsce. Dlatego te kilka zdjęć poniżej będzie monotonne, ciągle ta sama lokomotywa. Prawie ta sama, bo choć wygląda tak samo, to jednak dwa różne egzemplarze ;) A w bonusie dorzucam spotkany któregoś poranka szynobus Pesa 218M – SA133.

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Czeski nurek - ČD 754 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

218Mc - SA133-001 - szlak Suwałki-Augustów - 2017

Od dawna Noka suszył mi głowę (to nawet pasujące do sytuacji stwierdzenie), żeby wybrać się na “memłanie”. Prawdopodobnie dlatego, że ciągle w głowie miał moje kadry sprzed wielu lat zrobione w Czarnej Hańczy, zazdrośnik ;) Aczkolwiek upierał się przy memłaniu w innej rzece, na co ja nie miałem ochoty. Korzystając jednak z wczorajszej pochmurnej pogody postanowiłem wyciągnąć go jednak w gumowcach z domu. I skoro ja byłem inicjatorem to również ja wybrałem rzekę i miejsce – Czarną Hańczę. Nasza najbardziej popularna rzeka nie jest wprawdzie górskim potokiem, ale można w jej nurcie znaleźć takie miejsca i elementy, które można ciekawie sfotografować. Spędziliśmy więc kilka godzin brodząc po kostki w błocie wzdłuż jej brzegów i prawie po kolana w samej rzece (pomimo wysokich “oficerek” nie dało się uniknąć nabrania wody do butów, czy nawet… kieszeni kurtki ;) Ale nawet pomimo tych wszystkich przeciwności to było bardzo produktywnie spędzone kilka godzin. I na pewno nie ostatnie w tym miejscu i w tej rzece ;) Kadrów zrobiłem sporo (dość powiedzieć, że dwie baterie mi padły) i tak się rozpędziłem w ich obróce, że jest ich za dużo na jeden wpis. Dlatego muszę je podzielić, a kolejna porcja pomemłanych kadrów będzie w którymś z kolejnych wpisów.

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017