Losowe zdjęcia z galerii:

Okolice Suwałk - 10.01.2016 359/365 - Głazowisko Rutka - lipiec 2012 Muzeum Morskie w Karlskronie - 15.06.2017 Parowozownia Wolsztyn - 24.04.2014 Wólka koło Raczek - 11.07.2011 Wigry - 09.02.2011

Kategorie

Na blogu zrobiły mi się spore zaległości we wpisach, więc może pora wziąć się za ich nadrabianie. Przenosiny na nowy serwer dawno skończone, więc nie ma już wymówek dla blogowego lenistwa. Nowych kadrów trochę jest, więc może kilka wpisów uda się zrobić ;)
Zacznę od lutowego wschodu słońca nad Wigrami. Tego poranka Waldek nie mógł dołączyć do mnie i Noki, i pewnie żałuje, bo to był jeden z ładniejszych wschodów jakie widziałem nad Wigrami. Można powiedzieć, że był “sztosowy” ;) Spektakl na niebie odbywał się przed wschodem i trwał dosłownie 10 minut. Mieliśmy więc szczęście, że nie dotarliśmy tam kwadrans później, bo tak ciekawych kadrów byśmy nie zrobili. Dla ciekawskich – kolory nie podkręcane, na żywo były chyba nawet bardziej soczyste. Serio.

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Dziś kilka kadrów z 1 grudnia znad Wigier, gdzie zajrzeliśmy z Noką wracając ze spotkania z jeleniami.
Wigry intensywnie parowały na swoim “środku”, a jednocześnie brzegi powoli skuwał lód.

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Suwalszczyzna - 1 grudnia 2018

Korzystając z niezłej pogody w ostatnią sobotę wybraliśmy się z Noką w plener w poszukiwaniu zwierzyny. Pogoda miała być “patelniowa”, czyli idealna do fotografowania zwierzyny, jednak o wschodzie zastaliśmy na horyzoncie pas chmur, który zasłaniał słonce. I te chmury towarzyszyły nam przez cały poranek. Niestety, bo bór nam podarzył tego poranka i spotkaliśmy ładną chmarę jeleni, ale bez światła nie wyszły z tego spotkania “sztosy” tylko zwykłe jeleniowe pstryki. Ale i tak jestem z tego spotkania bardzo zadowolony.

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

I mały bonus – potyczka treningowa ;)

W poprzednią sobotę wybraliśmy się z Noką w plener. Pijąc poranną kawę za oknem widziałem mgłę, więc uznaliśmy, że pojedziemy szukać wschodu słońca do SPK-u. Niestety w na miejscu okazało się, że mgły jest tak dużo, że nie ma szans na sfotografowanie wschodu słońca. Pojechaliśmy więc w nasze “łosiowe miejsce”, i po raz kolejny udało się nam łosia zobaczyć w tym miejscu. Konkretnie to klempę z łoszakiem, która jak wiem z wiarygodnego źródła, często tam bywa. Trzeba będzie się tam kiedyś wybrać przy lepszej pogodzie i poszukać lepszych kadrów z łosiami, ponieważ te, które zrobiliśmy nie nadają się do pokazania. Mgła, brak światła i spora odległość to nie jest przepis na ciekawe zdjęcia. Postanowiliśmy więc zmienić miejscówkę. Pojechaliśmy do “Tadeusza”, ale tam poza grupką foto-maniaków zalegała gęsta mgła. Kolejna zmiana miejscówki i spory spacer po lesie oraz całkiem niezła wspinaczka. Na górze świeci słońce, mgła trzyma się w dole i nie zamierza się z “kotła” SPK-u ruszyć. Wracamy więc do auta i ruszamy na objazd po ulubionych miejscach. W pewnym momencie mgła znika całkowicie, robimy sobie mały postój. Gdy ruszamy po chwili przeżywamy szok – dwieście metrów dalej ściana mgły. I ta mgła ciągnie się już do końca tego poranka. Dziwny ten poranek.
Ale ta znikająca i pojawiająca się mgła to nie jedyna dziwna rzecz tego poranka. W drodze do Suwałk dostrzegliśmy na łące jelenia. Nawet pomimo mgły widać, że zdarzył mu się jakis wypadek, ponieważ jedno poroże ma złamane. Na szczęście nie ucieka na widok samochodu, który zatrzymuje się nieopodal, co daje nam do myślenia. Wysiadamy z auta, robimy pierwsze zdjęcia i tu następuje konsternacja – jakiś dziwny ten jeleń. Po pierwsze w kropki (ale to się zdarza wśród jeleni), po drugie ma dziwną głowę i jakoś tak dziwnie się porusza. Gdy obrócił się do nas tyłem praktycznie nie mieliśmy już wątpliwości, że to nie jeleń a daniel. Szybkie sprawdzenie w telefonie i mamy całkowitą pewność. Zbyt blisko nie dał nam do siebie podejść, ale nie uciekł od razu na widok człowieka, co pozwala sądzić, że prawdopodobnie uciekł z jakiejś hodowli. Znalazłem w sieci informacje, że daniele wiele lat temu zostały zasiedlone na Litwie. Być może stamtąd przywędrował. W Polsce żyją na wolności głównie w zachodniej Polsce, a w naszych stronach są hodowane w kilku miejscach, więc zapewne jest to jakiś uciekinier z takiej hodowli. Być może to złamane poroże to jeden ze śladów takiej ucieczki. Nie wiem jakie szanse ma na przeżycie na wolności, być może jakiś kretyn z bronią myśliwską go ustrzeli, ale mam nadzieję, że uda mu się korzystać z tej wolności jak najdłużej.

Suwalszczyzna - 17.11.2018

Suwalszczyzna - 17.11.2018

Suwalszczyzna - 17.11.2018

Daniele na Suwalszczyźnie - 17.11.2018

Kolejny zapomniany na dysku katalog, z kolejnym sierpniowym porankiem, gdzieś na Suwalszczyźnie…

Suwalszczyzna - sierpień 2018

Suwalszczyzna - sierpień 2018

Suwalszczyzna - sierpień 2018

Suwalszczyzna - sierpień 2018

Suwalszczyzna - sierpień 2018

Archiwum wpisów