Losowe zdjęcia z galerii:

Łopuchowo - 30.04.2011 Zatoka Słupiańska - jezioro Wigry - 04.01.2015 Kijów - 01.10.2011 Jezioro Wigry - Krusznik - 06.05.2013 Przełomka Finał II Suwalskiej Ligi Bowlingowej - Fantasy Park Suwałki - 23.05.2011

Kategorie

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie jadąc na wschód do Bartnego Dołu widziałem sporo zwierzyny. Niestety było za ciemno jeszcze, żeby jakiekolwiek zdjęcia z ręki robić. Ale godzinę po wschodzie słońca, gdy już obfociłem się do woli nad Wigrami, mogłem ruszyć w znajome miejsca szukając zwierzyny. Generalnie można powiedzieć, że to był jeleniowy poranek. Bo najpierw chmara w Sobolewie przed wschodem, a potem chmara, choć widziana z daleka (nie próbowałem podchodzenia z uwagi na młode, nie chciałem tej chmary płoszyć i ganiać po lesie) w „jeleniowym lesie”. Szkoda, że były daleko, ale przynajmniej wiem, że jelenie nie zmieniły miejsca i nadal można je tam spotkać.

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Chwilę później „samotnik z Kampinosu” ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

A potem spotkałem taką trójkę. Dwa razy.
Po pierwszym spotkaniu oddaliły się do pobliskiego lasku, ale kwadrans później znów tamtędy przejechałem i znów stały na tej samej łące.
Widocznie strasznie im pasowała (smakowała) ta łąka ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Potem prawie wdepnąłem w koziołka ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Długimi susami odskoczył ode mnie, ale nie uciekł daleko, tylko stanął w polu, obserwował mnie i oszczekiwał.

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Zdziwiło mnie dlaczego nie uciekł do pobliskiego lasu. Okazało się, że blisko mnie w zbożu chowała się koza, która uciekła, gdy zrobiłem kilka kolejnych kroków. Przypuszczam, że w pobliżu kozy leżało młode, dlatego od razu nie uciekła tylko się przyczaiła, a kozioł zamiast uciekać oszczekiwał mnie. Sarna schowała się w pobliskim lesie, kozioł ostatecznie poszedł za nią, a ja oddaliłem się nie chcąc ryzykować stresowania sarniego potomstwa.

Kontynuowałem spacer, przy okazji szukając kadrów z florą, tak dla odmiany ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

I jak się okazało spacer skończył się całkiem ciekawym spotkaniem. Na łące pasły się dwa byki. W przerwie między kęsami ganiały się bawiąc się w ten sposób. Udało mi się je podejść dzięki wysokiemu zbożu rosnącemu obok łąki. Wyczekałem aż postanowią wracać do lasu i same wejdą mi w kadr. I tak się stało. Najpierw jeden wbiegł mi w kadr, zobaczył mnie i się poprzyglądał. Ruszył w stronę lasu, a za nim kolega. Jednak w koledze górę wzięła ciekawość, bo też postanowił przystanąć i sprawdzić co tak spłoszyło pierwszego rogacza. Chwilę mi się poprzyglądał i potruchtał za poprzednikiem w las. A ja z uśmiechem mogłem kończyć spacer, dziękując św. Hubertowi za pomyślne „łowy” ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Bardzo lubię wschody słońca w Bartnym Dole. Niestety tylko od maja do września warto tam jeździć na wschody, ponieważ w pozostałych miesiącach słońce wschodzi tam za drzewami, a nawet „za plecami”. Ale w te wiosenne i letnie miesiące zawsze chętnie tam zaglądam, zwłaszcza gdy warunki pogodowe (chmurowe) dają nadzieję na fajne zdjęcia.
Prognozy na wczorajszy poranek były właśnie takie, była szansa na ciekawe kadry. Trudno, co było robić, trzeba było jechać. Trudno, bo pobudka o 3 w nocy do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych nie należy. Ja zresztą nie robię się coraz młodszy i obserwuję, że z wiekiem coraz ciężej mi się na te letnie wschody słońca wstaje. Jednak jeszcze dałem radę i pojechałem nad Wigry. ;) Po drodze widziałem sporo zwierzyny (dziki, duża chmara jeleni, sarny, borsuk, lis), niestety było jeszcze ciemno, więc zdjęć brak. Zwierzyna była za to po wschodzie słońca i będzie w następnym wpisie ;)

Na pomoście w Bartnym Dole spędziłem godzinę. W tym czasie układ chmur stopniowo się zmieniał, a ja mogłem robić kolejne kadry. I choć wszystkie są z tego samego miejsca, można więc powiedzieć, że to jeden kadr, to grzechem byłoby nie wywołać kilku, zaczynając od tego co zastałem jeszcze przed samym wschodem, a na godzinie po wschodzie kończąc, gdy wreszcie słońce wyszło zza chmur i ostro zaświeciło.

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017

Dziś też szuflada. Ale może w końcu będą jakieś nowe kadry.
Choć do końca tej „rocznej” serii pojedynczych kadrów zostały 2 zdjęcia, więc chyba zakończę ją szufladowo. Zobaczymy.
Dziś również Suwalski Park Krajobrazowy z sierpnia 2013.

363/365 - SPK - sierpień 2013

Szufladowo. Suwalski Park Krajobrazowy, marzec 2014.

362/365 - Gulbieniszki - 13.03.2014

Druga porcja IRenek z niedzielnej wycieczki.
Tym razem szeroko pojęta Sejneńszczyzna i moje ulubione od samego początku zabawy z IRenkami kapliczki i przydrożne krzyże.

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017

Sejneńszczyzna - fotografia w podczerwieni - 28.05.2017