Losowe zdjęcia z galerii:

Suwalszczyzna - 08.10.2017 Lipowo - 08.08.2012 Suwalszczyzna - 10.05.2017 Szczeliniec w Górach Stołowych - listopad 2010 Suwalszczyzna - zima 2016/2017 Schizosqad - Zapora w Lubachowie

Kategorie

las

Korzystając z niezłej pogody w ostatnią sobotę wybraliśmy się z Noką w plener w poszukiwaniu zwierzyny. Pogoda miała być “patelniowa”, czyli idealna do fotografowania zwierzyny, jednak o wschodzie zastaliśmy na horyzoncie pas chmur, który zasłaniał słonce. I te chmury towarzyszyły nam przez cały poranek. Niestety, bo bór nam podarzył tego poranka i spotkaliśmy ładną chmarę jeleni, ale bez światła nie wyszły z tego spotkania “sztosy” tylko zwykłe jeleniowe pstryki. Ale i tak jestem z tego spotkania bardzo zadowolony.

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

Suwalszczyzna - grudzień 2018

I mały bonus – potyczka treningowa ;)

Zebrało mi się kilka wiewiórkowych kadrów z moich ostatnich wizyt w lesie. Szkoda więc byłoby ich nie pokazać na blogu, po małej przerwie.
W bonusie dwa inne typowo leśne stworzenia ;)

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

I dwa wspomniane na początku bonusy…

Suwalszczyzna - lato 2018

Suwalszczyzna - lato 2018

Od dawna chciałem spotkać, a najlepiej spotkać i sfotografować jednocześnie, watahę wilków lub przynajmniej jednego wilka.
I dziś mi się w końcu udało, w końcu wilka spotkałem i nawet udało mi się zrobić mu zdjęcie.
Spotkanie było oczywiście niespodziewane i przypadkowe, w miejscu, w którym raczej bym się wilka nie spodziewał.
Ale spotkałem go tam gdzie teoretycznie miałem spore szanse, czyli na terenie Wigierskiego Parku Narodowego.
Szkoda, że zdjęcie nie jest w jakimś ładnym świetle, że nie cała sylwetka, itd., ale naprawdę to już wyszukiwanie problemów na siłę.
Cieszę się, że wreszcie się udało i mam nadzieję, że to nie moje ostatnie kadry z wilkiem w roli głównej.

Suwalszczyzna - WPN - 21.07.2018

Jako bonus zdjęcia dzisiejszych saren, żeby chociaż w tym wpisie wilk nie był samotny ;)

Suwalszczyzna - 21.07.2018

Suwalszczyzna - 21.07.2018

Błotniak stawowy, o ile nie pomyliłem się przy jego identyfikacji ;)

Suwalszczyzna - 21.07.2018

Po powrocie z Rzymu stęskniony byłem za suwalskimi krajobrazami, więc wybrałem się przed pracą w plener. Prognozy nie były zbyt rewelacyjne, ale postanowiłem zaryzykować. Sytuacja chmurowa podpowiadała, że może nad Wigrami uda się coś ciekawego sfotografować. Pojechałem więc do Bartnego Dołu. Było klasycznie, aczkolwiek widywałem tam dużo ciekawsze wschody słońca. Tak czy inaczej jak zwykle przyjemnie było tam spędzić poranek. A nawet kolega Noka do mnie dołączył, bo również wybrał się tego poranka w plener. Później odwiedziliśmy jeszcze zwierzęce zakątki, ale niestety światła tego poranka nie było za dużo, a zwierzyna też za bardzo nie chciała nam pozować. Spotkaliśmy jedynie jeleniowe przedszkole.

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Wczoraj popołudniu spontanicznie wybraliśmy się z Noką na ulubione łąki i do ulubionych lasów w poszukiwaniu zwierzyny. Już niedługo po wyjeździe za miasto spotkaliśmy na łące trzy lisy. Niestety udało się nam sfotografować tylko jednego, dwa pozostałe nie miały parcia na szkło. Żałowaliśmy też, że musieliśmy je fotografować pod światło, ale darowanemu koniowi… Kwadrans później postanowiliśmy przejść się lasem na inną łąkę z potencjałem. I do tej łąki nie doszliśmy – musieliśmy wycofać się rakiem, bo na naszej drodze stanęła locha z watahą dzików, w tym z pasiakami. Ruszyła w naszą stronę z oczywistym zamiarem przegonienia nas, więc nie było wyjścia – zarządziliśmy odwrót :) Sprawdziliśmy jeszcze kilka miejsc bez rezultatu, zachód słońca też nie zapowiadał się ciekawie, więc uznaliśmy, że wracamy do domu. I wystarczyło, że Noka wspomniał, że dawno łosia nie widział, by kilka kilometrów dalej spotkać na łące byka łosia, stojącego w promieniach niemal zachodzącego słońca. Którego zresztą uznał za stojącego na łące konia. Dopiero ja musiałem kolegę z błędu wyprowadzić ;)
I to by było na tyle, krótka popołudniowa fotograficzna piłka, ale owocna jak widać.

Suwalszczyzna - 28.06.2018

Suwalszczyzna - 28.06.2018

Suwalszczyzna - 28.06.2018