Losowe zdjęcia z galerii:

197/365 - Cimochowizna, jezioro Wigry - 23.05.2015 Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018 Żubronajcie - 01.11.2015 49/365 - Wigierski Park Narodowy - 18.06.2015 35/365 - Jezioro Wigry - Stary Folwark - 06.12.2015 przyroda

Kategorie

jelenie

Koziołki? Nie, jelenie byki ;) Spotkałem je w dzień dziecka. Pogoda była tego dnia patelniowa, a ja miałem długi weekend. Szkoda więc byłoby nie skorzystać z tego i nie ruszyć w plener. Noka długiego weekendu nie miał, więc łazić po lasach i łąkach musiałem sam. Choć zapewne kolega miał nadzieję, że nie zrobię bez niego żadnych fajnych kadrów, to jednak się udało. Co prawda już straciłem nadzieję, że spotkam tego poranka jakąś zwierzynę. Odwiedziłem kilka miejsc, przesiedziałem sporo czasu na pewnej łące czekając na lisa i koziołka, ale nie wyszły przed obiektyw. Łania z tegorocznym przychówkiem też ominęła mnie wielkim łukiem. Już miałem zbierać się do domu, ale postanowiłem odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Wypatrzyłem tam sarnę, która pasła się samotnie w porannym świetle. Postanowiłem zmienić trasę i ją podejść. Udało się, choć dość szybko mnie wyczuła i zwiała. Ale te podchody do kozy spowolniły mnie, co okazało się zbawienne. Kilkadziesiąt metrów dalej zbliżając się do lasu usłyszałem w nim trzask łamanych gałęzi. Szybko ukryłem się za pobliskim drzewem i postanowiłem poczekać na to co się wydarzy. Długo nie czekałem, bo dosłownie kilkadziesiąt sekund później z lasu wynurzyła się jelenia głowa, a za nią następna. Chmara jeleni w ilości 8 sztuk wychodziła z lasu podzielona na grupki. Nie usłyszały mnie przed samym wyjściem z lasu (timing miałem idealny, dzięki spotkanej po drodze kozie – gdybym poszedł tamtędy minutę wcześniej, to bym je spłoszył w lesie), nie czuły mnie, bo miałem dobry wiatr. Kamuflaż też się sprawdził. Niepokoił je jedynie dźwięk migawki, ale nawet on nie przepłoszył ich ze śródleśnej łąki. Przeszły przez nią spokojnie szukając smakołyków w trawie, aż znów zniknęły w lesie. A ja mogłem zadowolony wrócić do auta i pojechać do domu.
W drodze powrotnej spotkała mnie niespodzianka – na torach przy przejeździe kolejowym na Papierni zobaczyłem dzika. Przechodził sobie dostojnie przez nie, mimo, że dochodziła 8 rano. Skręciłem więc w boczną drogę i zdążyłem uwiecznić tego czarnego zwierza zanim zniknął w lesie. To był ciekawy poranek ;)

Koza, dzięki której miałem świetny timing…

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

…i koziołki? Nie, byki ;)

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

Suwalszczyzna - 01.06.2018

W bonusie wspomniany dzik na Papierni…

Suwałki - 01.06.2018

Dziś kadry z fauną z niedzielnego wypadu z Noką w poszukiwaniu zwierza. Prawdę mówić szukaliśmy jeleni, a spotkaliśmy głównie zające. Jelenie wprawdzie spotkaliśmy, ale daleko nawet jak na nasze ogniskowe w obiektywach. Dlatego tylko jeden kadr z nimi i to raczej krajobraz z jeleniami, niż jelenie na tle krajobrazu. Ale za to zające udało się nam spotkać z bliska i w ładnym świetle. Niedosyt po plenerze pozostał, ale to dobrze wróży na kolejne wyjazdy ;)

Suwalszczyzna - 03.06.2018

Suwalszczyzna - 03.06.2018

Suwalszczyzna - 03.06.2018

Suwalszczyzna - 03.06.2018

Suwalszczyzna - 03.06.2018

W bonusie spotkany gdy wygrzewał się w porannym słońcu samiec dzierzby gąsiorka oraz dzięcioł czarny – ten akurat wolał schować się w ciemnym lesie.

Suwalszczyzna - 03.06.2018

Suwalszczyzna - 03.06.2018

 

 

Czasem zdarzy się tak, że człowiek zapomni dezaktywować w telefonie budzika, który potrzebny był dzień wcześniej. A że dzień wcześniej wstawało się o 2:45, żeby pojechać w plener, to budzik znów zadzwoni o tej godzinie. I nawet jak się tego budzika nie usłyszy śpiąc w najlepsze, to żona na pewno nas obudzi ;) I trzeba wtedy powiedzieć, że przecież taki był plan, żeby zajrzeć w okno i sprawdzić pogodę przed świtem, bo może w plener by się pojechało. I wypada w te okno zajrzeć. I czasem się okazuje, że pomimo prognoz zapowiadających deszcz i burze za oknem widać ładne dramatyczne chmury, które mogą wróżyć zarówno piękne kadry, jak i kompletną porażkę fotograficzną. Gdy uważa się,  tak jak ja uważam, że taka pogoda jest najlepsza na dobre zdjęcia, wtedy nie ma wyjścia – trzeba ruszyć w plener. I dziś tak właśnie ruszyłem, choć nie planowałem pojechać w plener, w końcu prognozy były kiepskie. Od razu skierowałem się nad Wigry licząc na flautę na jeziorze i jakąś dziurę w tych dramatycznych chmurach o wschodzie. I chyba zagrało wszystko, tak jak chciałem. Bo nie było żadnej fali w Bartnym Dole, a o wschodzie pojawiała się piękna szczelina w chmurach i podświetliło ich fragment. Spędziłem tam dłuższą chwilę, zaprzęgnąwszy do pracy zarówno D500, jak i poczciwego D700. Niestety nie mam jeszcze szerokiego szkła pod DX-a, więc na takie “akcje” zabieram topielca D700 z sigmą 15-30. I topielec poradził sobie bardzo dobrze.
A później licząc na to, że słońce jednak się trochę poprzebija przez chmury ruszyłem do lasu. Spotkałem jedynie małą chmarę jeleni (pierwszy kadr) pomimo długiego spaceru po lesie. Trochę zrezygnowany wracałem do domu, gdy zaskoczyła mnie czwórka jeleni. I to w miejscu, gdzie kompletnie się ich nie spodziewałem. Spodziewałbym się tam łosia. Powiedziałem tylko do siebie, że te jelenie chyba mnie prześladują i w tym miejscu wolałbym spotkać łosie, by chwilę później spotkać dwa łosie byki ;) Niestety trochę daleko i bez światła, więc sztosów ze spotkania nie będzie, ale i tak miło było je zobaczyć (choć nie jechały na monocyklach i nie żonglowały płonącymi pochodniami, jak twierdzili niektórzy ;) ). Dawno nie spotkałem już łosia, więc nawet takie spotkanie cieszy.

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

D500 rysuje trochę inaczej niż D700, ale to kwestia przyzwyczajenia. WB trafia chyba lepiej, a w obróbce da się wiele wyciągnąć.
Przykładem może być panorama, która mimo sporego kontrastu była robiona z pojedynczych wywoływanych kadrów, bez HDR.

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Pierwszy raz widziałem wymierzanie soczystego kopniaka w tyłek wśród jeleni. Ciekawe o co poszło ;)

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Prognozy na dzisiejszy poranek zapowiadały bezchmurne niebo, czyli nici z szukania krajobrazowych kadrów. Z tego powodu Waldek odpuścił sobie wstawanie o 3 w nocy. Noka ogląda w ten weekend inne kadry, więc postanowiłem samotnie wyruszyć w poszukiwaniu zwierzyny. O wschodzie okazało się, że wschód słońca wbrew prognozom nie był całkiem “patelniowy”, ale skoro wybrałem się szukać zwierzyny, to trzymałem się planu. Na jednej z łąk spotkałem chmarę łań z młodymi cielaczkami. Były dość daleko, ale miałem w miarę dobry wiatr i udało mi się je podejść trochę bliżej. Niestety nie tak blisko jak bym chciał, bo ostatecznie poczuły się zagrożone i ewakuowały się z łąki (choć do końca chyba nie widziały, gdzie byłem, bo odchodziły niespiesznie). Dobrze znając okolicę i już oswoiwszy się z zachowaniami jeleni w tym rejonie przewidziałem gdzie będą podążać. Z tym, że tylko część chmary. Matki z młodymi zostały w ukryciu, a cztery sztuki (w tym młody byczek) postanowiły przemieścić się do innego lasu. I czekałem już na nie ;) Podeszły na tyle blisko, że ledwo mieściły mi się w kadrze. Wyczuły mnie jednak, czy raczej zauważyły i zawróciły, by mnie obejść, ale i tak jeszcze je spotkałem, choć z daleka. Spotkałem dziś jeszcze sarny i ponownie myszołowa, a locha z “pasiakami” mnie nastraszyła, ale to już w innym wpisie pokażę… Dziś tylko jelenie.

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Suwalszczyzna - 27.05.2018

Korzystając z bezchmurnej pogody wybrałem się w środku tygodnia o wschodzie poszukać zwierzyny. Oczywiście nastawiałem się najbardziej na jelenie. Trzeba przyznać, że bardzo ciężko wstaje się o 3 w nocy. Wschód jest zaraz po godzinie 4 (a niedługo będzie przed 4), więc nie ma innego wyjścia. Aczkolwiek ma to swoją zaletę – da się pojechać o wschodzie w plener, dwie godziny łazić po łąkach i lasach w poszukiwaniu zwierzyny, a potem wrócić do domu, by wziąć prysznic “antykleszczowy”, przebrać się i zdążyć pojechać do pracy. Uroki wiosny i lata…
Jelenie spotkałem w 3 miejscach i to wcale nie tam gdzie chciałem i miałem nadzieję je spotkać.  Najpierw spotkałem trzech kawalerów niedługo po wschodzie i chyba mieli parcie na szkło. Wcale nie spieszyło im się do lasu, więc dzięki temu mogłem zrobić im niezłą sesję. Później na łące spotkałem małą chmarę w świetle poranka i porannych mgłach. Niestety jedna z łań była w takim miejscu, że nie dałem rady podejść do nich bliżej. Próbowałem, ale skończyło się to przepłoszeniem chmary. Później zajrzałem na kolejną łąkę przy lesie i znalazłem małą chmarę pasącą się w świetle poranka. Niestety podejście do nich miałem przez dość gęsty lasek, więc okazji do spłoszenia zwierząt było sporo. I tak dziwię się, że wyczuły mnie na tyle późno, że zdążyłem kilka kadrów im zrobić.  Najlepsza była łania, która mnie usłyszała, ale nie widziała (kamuflaż chyba się sprawdził). Wpatrywała się w las, w którym byłem. Nie mogła mnie wypatrzeć, więc chodziła od prawa do lewa i wpatrywała się w moją stronę. W końcu poczuła chyba mój zapach i ruszyła do ucieczki. Za nią dość niespieszenie podążyła reszta chmary.
Generalnie muszę uznać ten poranek za bardzo udany. Nie spodziewałem się spotkać tyle zwierzyny, bo poza jeleniami sfotografowałem również sarny, żurawie, lisa i nawet myszołowa. Ale to już w którymś z kolejnych wpisów… ;) Dziś tylko jelenie…

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018

Suwalszczyzna - 24.05.2018