Losowe zdjęcia z galerii:

X. Piknik Kawaleryjski - Suwałki 2010 Gulbin - 22.05.2011 Smolniki - SPK - 16.03.2015 Sobolewo - 24.03.2012 Ślepsk Suwałki - BBTS Bielsko-Biała - 03.03.2012 Białowieża - 12.10.2012

Kategorie

jelenie

Kolejna porcja zdjęć z szuflady. Tym razem zrobionych latem 2016. Noka od bardzo dawna chciał wreszcie spotkać jakiegoś łosia i zrobić mu zdjęcia. Okazja nadarzyła się latem 2016, kiedy wyjechaliśmy w plener pewnego popołudnia. W Kruszniku zobaczyliśmy łosia stojącego na skraju lasu. Pożyczyłem więc koledze nawet swój obiektyw, żeby miał w końcu jakieś kadry z łosiem – musiał odczarować swego łosiowego pecha – my z Waldkiem widywaliśmy już łosie wielokrotnie. Zaparkowaliśmy auto w ustronnym miejscu i postanowiliśmy podejść tego łosia bliżej licząc na lepsze kadry. Nie będę już wypominał koledze, że spłoszył naszego „modela”, gdy byliśmy już dość blisko – dość powiedzieć, że łoś uciekł zanim dał nam szansę na dobre zdjęcia. Jedyny bliższy kadr to ten z łosiem wyglądającym zza drzewa ;) Później spotkaliśmy jeszcze kilka jeleni, ale kadr też tylko jeden. Plener skończyliśmy na Piaskach z braku innych alternatyw, ale pomimo chmur na niebie nie było nic ciekawego w tych zdjęciach o zachodzie słońca.

Krusznik - lato 2016

Krusznik - lato 2016

Krusznik - lato 2016

Wigierski Park Narodowy - lato 2016

Jezioro Wigry - Piaski - lato 2016

Całkiem zapomniałem o tych zdjęciach. A przecież na początku marca byłem z Waldkiem i Noką na Słupiu. Oglądaliśmy i fotografowaliśmy całkiem ładny wschód słońca. Niestety był dość krótki, bo słońce szybko schowało się za chmurami. W między czasie w kadr weszli nam lodowi wędkarze. Ale kolorki były całkiem sympatyczne. Kadry podobne do siebie i tak patrząc na to co wywołałem stwierdzam, że wyszły mi po dwie sztuki podobnych kadrów ;) A niech tam, pokazuję co mam.

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

W ramach backstage-u Noka na lodzie.

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

A w bonusie jeleń z Bartnego Dołu (była cała chmara, ale stała w lesie, a ten jeden spacerował po drodze), koziołek z Gawrych Rudy i łoś w chaszczach ;)

Gawrych Ruda - marzec 2017

Bartny Dół - marzec 2017

Suwalszczyzna - marzec 2017

Zmobilizował mnie dziś Marek Wasilewski, żeby zrobić w końcu wpis na blogu.
Faktycznie, zapuściłem się trochę w tym temacie, posypuję głowę popiołem.
W takim razie wpis z dedykacją dla dziadka Marka vel ISO 800 vel Retro ;)

Dziś kadry z pewnego zimowego poranka.
Mało było w tym roku w zimie na Suwalszczyźnie słonecznych dni, częściej widywaliśmy chmury i szarość.
Tym bardziej cieszyło, gdy pewnego słonecznego poranka spotkaliśmy z Noką aż 4 chmary jeleni.
Pierwszą chmarę spotkaliśmy w Gawrych Rudzie wracając ze wschodu słońca.
Potem pojechaliśmy do „jeleniowego lasu” i tam widzieliśmy łącznie 3 chmary.
Tylko dwie udało się nam sfocić.
Czasem tak bywa, że podczas jednego wyjazdu w plener nie sfotografujemy żadnej zwierzyny…
A czasami tak bór darzy, że spotykamy 4 chmary jeleni jednego poranka…

Gawrych Ruda.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
„Jeleniowy las”.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
I można powiedzieć, że backstage/bonus motoryzacyjny ;)

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Noka z Waldkiem nie mogli się w plener wybrać, ja miałem trochę czasu rano, więc postanowiłem wybrać się sam.
Pojechałem w miejsce, gdzie ostatnio w Noką spotkaliśmy jelenie. Na miejscu ich nie było, ale postanowiłem poczekać.
Opłaciło się i wcale moja cierpliwość nie została wystawiona na próbę – zjawiły się po jakichś 10 minutach.
Czekałem na nie w samochodzie słuchając radia – tak to ja mogę na zwierzynę czekać ;)
Pojawiały się pojedynczo, szły jeden za drugim w sporych odstępach. W końcu zbiły się w grupę.
Nie wiem czy to część poprzednio widzianej chmary (tamtych było dużo więcej) czy inna chmara.
Sfotografowałem je stojące pod drzewami, a potem podjechałem kawałek dalej, licząc na to, że przejdą drogę, bo szły w jej kierunku.
I tym razem szczęście mi dopisało, po kilku minutach oczekiwania zaczęły przechodzić przez drogę.
Mogłem wyjść z samochodu i je fotografować. Później jeszcze kilka kadrów za drogą i mogłem wracać.
One poszły w las, a ja po niecałej godzinie wracałem stamtąd zadowolony, nawet pomimo braku światła.

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Styczeń 2017 - otulina Wigierskiego Parku Narodowego

Ruszyliśmy dziś z Noką w las. Plan był taki, żeby z aparatami połazić po lesie licząc na spotkanie zwierzyny.
Zrobiliśmy objazd wokół Wigier, później spacer w poszukiwaniu zwierzyny.
Tropów widzieliśmy sporo, niestety z podchodu nic nie spotkaliśmy.
Znacznie lepiej poszło nam jednak z objazdu – były 3 lisy, sarny i jelenie.
Pomijając wypychanie auta ze śniegu, podczas którego ucierpiały moje żebra to był udany wyjazd.
Przede wszystkim dlatego, że znaleźliśmy „jeleniowy las” – będziemy z pewnością częściej go odwiedzać, bo zwierzyny w nim mnóstwo.
Dziś spotkaliśmy w tym lesie sporą chmarę jeleni, i to dwa razy, chyba tę samą, bo w niewielkiej odległości w pewnym odstępie czasu.
Niestety lisy za specjalnie nie chciały współpracować, a sarany tak nas zaskoczyły, że stały za blisko drogi ;)
W założeniach na dzisiejszy wyjazd był jeszcze łoś, ale tego niestety nie spotkaliśmy.

Najpierw spotkaliśmy chmarę złożoną z kilkunastu jeleni…

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

…a później, możliwe, że tą samą chmarę, tylko już całą, bo liczyła prawie 40 sztuk.
Na zdjęciach tego nie widać, by były rozdzielone na kilka grupek, a część stała wśród drzew.

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Sarny w Rosochatym Rogu nas zaskoczyły – były za blisko drogi, nie zmieściły się w kadrze a chwilę później momentalnie uciekły.

Rosochaty Róg - 15.01.2017

Jako bonus lis z Sobolewa, ale był daleko i nie za bardzo chciał z nami współpracować – szybko uciekł.

Sobolewo - 15.01.2017