Losowe zdjęcia z galerii:

_DSC5168 91/365 - Staneluszki - 20.05.2012 Ford C-max Grand - 08.06.2011 Stary Folwark - jezioro Wigry - 11.03.2011 Sarnowy las - styczeń 2017 Jezioro Wigry, Stary Folwark - 30.01.2016

Kategorie

jelenie

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie jadąc na wschód do Bartnego Dołu widziałem sporo zwierzyny. Niestety było za ciemno jeszcze, żeby jakiekolwiek zdjęcia z ręki robić. Ale godzinę po wschodzie słońca, gdy już obfociłem się do woli nad Wigrami, mogłem ruszyć w znajome miejsca szukając zwierzyny. Generalnie można powiedzieć, że to był jeleniowy poranek. Bo najpierw chmara w Sobolewie przed wschodem, a potem chmara, choć widziana z daleka (nie próbowałem podchodzenia z uwagi na młode, nie chciałem tej chmary płoszyć i ganiać po lesie) w „jeleniowym lesie”. Szkoda, że były daleko, ale przynajmniej wiem, że jelenie nie zmieniły miejsca i nadal można je tam spotkać.

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Chwilę później „samotnik z Kampinosu” ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

A potem spotkałem taką trójkę. Dwa razy.
Po pierwszym spotkaniu oddaliły się do pobliskiego lasku, ale kwadrans później znów tamtędy przejechałem i znów stały na tej samej łące.
Widocznie strasznie im pasowała (smakowała) ta łąka ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Potem prawie wdepnąłem w koziołka ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Długimi susami odskoczył ode mnie, ale nie uciekł daleko, tylko stanął w polu, obserwował mnie i oszczekiwał.

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Zdziwiło mnie dlaczego nie uciekł do pobliskiego lasu. Okazało się, że blisko mnie w zbożu chowała się koza, która uciekła, gdy zrobiłem kilka kolejnych kroków. Przypuszczam, że w pobliżu kozy leżało młode, dlatego od razu nie uciekła tylko się przyczaiła, a kozioł zamiast uciekać oszczekiwał mnie. Sarna schowała się w pobliskim lesie, kozioł ostatecznie poszedł za nią, a ja oddaliłem się nie chcąc ryzykować stresowania sarniego potomstwa.

Kontynuowałem spacer, przy okazji szukając kadrów z florą, tak dla odmiany ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

I jak się okazało spacer skończył się całkiem ciekawym spotkaniem. Na łące pasły się dwa byki. W przerwie między kęsami ganiały się bawiąc się w ten sposób. Udało mi się je podejść dzięki wysokiemu zbożu rosnącemu obok łąki. Wyczekałem aż postanowią wracać do lasu i same wejdą mi w kadr. I tak się stało. Najpierw jeden wbiegł mi w kadr, zobaczył mnie i się poprzyglądał. Ruszył w stronę lasu, a za nim kolega. Jednak w koledze górę wzięła ciekawość, bo też postanowił przystanąć i sprawdzić co tak spłoszyło pierwszego rogacza. Chwilę mi się poprzyglądał i potruchtał za poprzednikiem w las. A ja z uśmiechem mogłem kończyć spacer, dziękując św. Hubertowi za pomyślne „łowy” ;)

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Suwalszczyzna - 07.06.2017

Po czwartkowym wschodzie słońca w Cimochowiznie postanowiłem przejechać się wokół Wigier, aby poszukać zimowych kadrów krajobrazowych. W Kruszniku spotkałem chmarę jeleni (naliczyłem 22 sztuki), która wygrzewała się w promieniach słońca, zdziwiona zapewne nagłym powrotem zimy. Pozwoliły mi zrobić sobie kilka kadrów, a nawet nagrać film ;)

Krusznik - 11.05.2017

Krusznik - 11.05.2017

Krusznik - 11.05.2017

Krusznik - 11.05.2017

W bonusie do czwartkowych jeleni są dwie kuropatwy, chyba również zdziwione śniegiem na polu ;)

Rosochaty Róg - 11.05.2017

Wczoraj z Waldkiem również wybraliśmy się do Cimochowizny na wschód słońca. A po wschodzie zrobiliśmy małą podróż sentymentalną po dawno nie odwiedzanych miejscach (i to takich miejscach nie odwiedzanych przez nas przez 20-30 lat). Odwiedziliśmy wcześniej również „las jeleniowy”. Nie spotkaliśmy całej chmary jeleni, a jedynie dwójkę. Jeden miał zimową suknię, a drugi już praktycznie letnią, przez co można zobaczyć jak różnią się od siebie.

Okolice "lasu jeleniowego" - 13.05.2017

Okolice "lasu jeleniowego" - 13.05.2017

Okolice "lasu jeleniowego" - 13.05.2017

A w bonusie film z jeleniami w Krusznika. Filmowałem nikonem v1 „z ręki”, duża ogniskowa , więc niestety obraz trochę się trzęsie. Następnym razem będę musiał filmować ze statywu.

 

 

Kolejna porcja zdjęć z szuflady. Tym razem zrobionych latem 2016. Noka od bardzo dawna chciał wreszcie spotkać jakiegoś łosia i zrobić mu zdjęcia. Okazja nadarzyła się latem 2016, kiedy wyjechaliśmy w plener pewnego popołudnia. W Kruszniku zobaczyliśmy łosia stojącego na skraju lasu. Pożyczyłem więc koledze nawet swój obiektyw, żeby miał w końcu jakieś kadry z łosiem – musiał odczarować swego łosiowego pecha – my z Waldkiem widywaliśmy już łosie wielokrotnie. Zaparkowaliśmy auto w ustronnym miejscu i postanowiliśmy podejść tego łosia bliżej licząc na lepsze kadry. Nie będę już wypominał koledze, że spłoszył naszego „modela”, gdy byliśmy już dość blisko – dość powiedzieć, że łoś uciekł zanim dał nam szansę na dobre zdjęcia. Jedyny bliższy kadr to ten z łosiem wyglądającym zza drzewa ;) Później spotkaliśmy jeszcze kilka jeleni, ale kadr też tylko jeden. Plener skończyliśmy na Piaskach z braku innych alternatyw, ale pomimo chmur na niebie nie było nic ciekawego w tych zdjęciach o zachodzie słońca.

Krusznik - lato 2016

Krusznik - lato 2016

Krusznik - lato 2016

Wigierski Park Narodowy - lato 2016

Jezioro Wigry - Piaski - lato 2016

Całkiem zapomniałem o tych zdjęciach. A przecież na początku marca byłem z Waldkiem i Noką na Słupiu. Oglądaliśmy i fotografowaliśmy całkiem ładny wschód słońca. Niestety był dość krótki, bo słońce szybko schowało się za chmurami. W między czasie w kadr weszli nam lodowi wędkarze. Ale kolorki były całkiem sympatyczne. Kadry podobne do siebie i tak patrząc na to co wywołałem stwierdzam, że wyszły mi po dwie sztuki podobnych kadrów ;) A niech tam, pokazuję co mam.

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

W ramach backstage-u Noka na lodzie.

Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

A w bonusie jeleń z Bartnego Dołu (była cała chmara, ale stała w lesie, a ten jeden spacerował po drodze), koziołek z Gawrych Rudy i łoś w chaszczach ;)

Gawrych Ruda - marzec 2017

Bartny Dół - marzec 2017

Suwalszczyzna - marzec 2017

Zmobilizował mnie dziś Marek Wasilewski, żeby zrobić w końcu wpis na blogu.
Faktycznie, zapuściłem się trochę w tym temacie, posypuję głowę popiołem.
W takim razie wpis z dedykacją dla dziadka Marka vel ISO 800 vel Retro ;)

Dziś kadry z pewnego zimowego poranka.
Mało było w tym roku w zimie na Suwalszczyźnie słonecznych dni, częściej widywaliśmy chmury i szarość.
Tym bardziej cieszyło, gdy pewnego słonecznego poranka spotkaliśmy z Noką aż 4 chmary jeleni.
Pierwszą chmarę spotkaliśmy w Gawrych Rudzie wracając ze wschodu słońca.
Potem pojechaliśmy do „jeleniowego lasu” i tam widzieliśmy łącznie 3 chmary.
Tylko dwie udało się nam sfocić.
Czasem tak bywa, że podczas jednego wyjazdu w plener nie sfotografujemy żadnej zwierzyny…
A czasami tak bór darzy, że spotykamy 4 chmary jeleni jednego poranka…

Gawrych Ruda.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
„Jeleniowy las”.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
I można powiedzieć, że backstage/bonus motoryzacyjny ;)

Gawrych Ruda - zima 2016/2017