Losowe zdjęcia z galerii:

Okolice Krusznika - 29.01.2016 Suwalszczyzna - zima 2016/2017 Indywidualny Turniej Bowlingowy - Suwałki Plaza - 14.05.2012 Suwalszczyzna - 04.04.2018 Jezioro Wigry - 01.11.2010 132/365 - Wodziłki - 18.07.2015

Kategorie

wigry

Po powrocie z Rzymu stęskniony byłem za suwalskimi krajobrazami, więc wybrałem się przed pracą w plener. Prognozy nie były zbyt rewelacyjne, ale postanowiłem zaryzykować. Sytuacja chmurowa podpowiadała, że może nad Wigrami uda się coś ciekawego sfotografować. Pojechałem więc do Bartnego Dołu. Było klasycznie, aczkolwiek widywałem tam dużo ciekawsze wschody słońca. Tak czy inaczej jak zwykle przyjemnie było tam spędzić poranek. A nawet kolega Noka do mnie dołączył, bo również wybrał się tego poranka w plener. Później odwiedziliśmy jeszcze zwierzęce zakątki, ale niestety światła tego poranka nie było za dużo, a zwierzyna też za bardzo nie chciała nam pozować. Spotkaliśmy jedynie jeleniowe przedszkole.

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

Suwalszczyzna - czerwiec 2018

W sobotnie popołudnie wybrałem się z Noką na szybki popołudniowy wypad w plener w poszukiwaniu zwierzyny. Połaziliśmy po ulubionych łąkach i leśnych drogach, ale jakoś nie darzyło nam tego dnia. Jako ciekawostkę należy uznać wypatrzonego w okolicach Suwałk bielika. Niestety leciał daleko od nas, dlatego nie mieliśmy szans na zrobienie mu ciekawych zdjęć. Kadr poniżej jest mocno cropowany. Odwiedziliśmy sporo miejsc tego popołudnia i zrezygnowani raczej zmierzaliśmy w kierunku Wigier, gdy na środku pola, przy lesie, dostrzegliśmy łosia. Niestety też stał daleko, a podchód okazał się nieudany – mieliśmy kiepski wiatr na podejście. Łoś szybko oddalił się do lasu, widać nie miał parcia na szkło.
Słońce chyliło się ku zachodowi, a my dojechaliśmy w okolice Rosochatego Rogu. Na niebie nagle zaczęło robić się ciekawie. Niestety nie mieliśmy ciekawego kadru “pod słońce”, więc zrobiliśmy kilka kadrów “ze słońcem”. Potem jeszcze szybka zmiana miejsca i kilka kadrów na zachód ze słońcem pod horyzontem już. Ale na niebie jeszcze się sporo działo. Zwierzowo to był kiepski wypad w plener, ale krajobrazowo niespodziewanie wyszło całkiem nieźle.

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

W niedzielę wybraliśmy się w chłopakami na poranny plener. Wprawdzie liczyliśmy na ciekawsze warunki pogodowe, ale w sumie i tak nie były one najgorsze. Przecież zawsze mogło być gorzej. Mgieł w Suwałkach i okolicach nie stwierdziliśmy, więc wybraliśmy wariant klasyczny – Wigry. W sobotni poranek byłem z Noką w Bartnym Dole, więc żeby nie jechać w to samo miejsce pojechaliśmy do Starego Folwarku. Noka wybrał przystań jachtową, a ja z Waldkiem wolałem robić klasyczne wigierskie grysoniowe kadry z pomostu PTTK. Zwierzynowa cześć tego poranka będzie w innym wpisie…

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Czasem zdarzy się tak, że człowiek zapomni dezaktywować w telefonie budzika, który potrzebny był dzień wcześniej. A że dzień wcześniej wstawało się o 2:45, żeby pojechać w plener, to budzik znów zadzwoni o tej godzinie. I nawet jak się tego budzika nie usłyszy śpiąc w najlepsze, to żona na pewno nas obudzi ;) I trzeba wtedy powiedzieć, że przecież taki był plan, żeby zajrzeć w okno i sprawdzić pogodę przed świtem, bo może w plener by się pojechało. I wypada w te okno zajrzeć. I czasem się okazuje, że pomimo prognoz zapowiadających deszcz i burze za oknem widać ładne dramatyczne chmury, które mogą wróżyć zarówno piękne kadry, jak i kompletną porażkę fotograficzną. Gdy uważa się,  tak jak ja uważam, że taka pogoda jest najlepsza na dobre zdjęcia, wtedy nie ma wyjścia – trzeba ruszyć w plener. I dziś tak właśnie ruszyłem, choć nie planowałem pojechać w plener, w końcu prognozy były kiepskie. Od razu skierowałem się nad Wigry licząc na flautę na jeziorze i jakąś dziurę w tych dramatycznych chmurach o wschodzie. I chyba zagrało wszystko, tak jak chciałem. Bo nie było żadnej fali w Bartnym Dole, a o wschodzie pojawiała się piękna szczelina w chmurach i podświetliło ich fragment. Spędziłem tam dłuższą chwilę, zaprzęgnąwszy do pracy zarówno D500, jak i poczciwego D700. Niestety nie mam jeszcze szerokiego szkła pod DX-a, więc na takie “akcje” zabieram topielca D700 z sigmą 15-30. I topielec poradził sobie bardzo dobrze.
A później licząc na to, że słońce jednak się trochę poprzebija przez chmury ruszyłem do lasu. Spotkałem jedynie małą chmarę jeleni (pierwszy kadr) pomimo długiego spaceru po lesie. Trochę zrezygnowany wracałem do domu, gdy zaskoczyła mnie czwórka jeleni. I to w miejscu, gdzie kompletnie się ich nie spodziewałem. Spodziewałbym się tam łosia. Powiedziałem tylko do siebie, że te jelenie chyba mnie prześladują i w tym miejscu wolałbym spotkać łosie, by chwilę później spotkać dwa łosie byki ;) Niestety trochę daleko i bez światła, więc sztosów ze spotkania nie będzie, ale i tak miło było je zobaczyć (choć nie jechały na monocyklach i nie żonglowały płonącymi pochodniami, jak twierdzili niektórzy ;) ). Dawno nie spotkałem już łosia, więc nawet takie spotkanie cieszy.

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

D500 rysuje trochę inaczej niż D700, ale to kwestia przyzwyczajenia. WB trafia chyba lepiej, a w obróbce da się wiele wyciągnąć.
Przykładem może być panorama, która mimo sporego kontrastu była robiona z pojedynczych wywoływanych kadrów, bez HDR.

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Pierwszy raz widziałem wymierzanie soczystego kopniaka w tyłek wśród jeleni. Ciekawe o co poszło ;)

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Od dawna wiedziałem, że nikon produkuje solidne aparaty, które są w stanie wiele znieść. Moje aparaty nie miały ze mną lekko, a napromieniowanie w strefie czarnobylskiej wcale nie było najgorszą co mogło je spotkać. Upadały, pracowały w deszczu i śniegu i wciąż się nie poddawały (poza jedną wizytą w serwisie w związku z wilgocią). Myślałem jednak, że kąpiel w wodach Wigier skutecznie wyeliminuje mego poczciwego D700 z fotografowania. Myliłem się, żyje, choć w pełni sprawny nie jest. Nie działa autofocus, nie działa lub działa z problemami mechanizm domykania przysłony, ale aparat nadal potrafi robić zdjęcia! Wprawdzie muszę ostrzyć ręcznie i używać szkieł z pierścieniem przysłony, to jednak da się aparatu w pewnych sytuacjach używać. W zasadzie do fotografii moją szerokokątną sigmą nadaje się idealnie (z uwagi na dużą głębię ostrości przy takich ogniskowych nawet lekka pomyłka przy manualnym ustawieniu ostrości nie wpłynie na brak ostrości na zdjęciu). I o dziwo jak na razie nawet bateria nie rozładowuje się bardziej niż przed zalaniem. Podejrzewam, że problemy z rdzą i elektroniką pojawią się za jakiś czas, ale na razie, odpukać, będę mógł tego poczciwca zabierać w plenery krajobrazowe. Do fotografowania zwierzyny już się nie nadaje, więc muszę rozglądać się za nowym body. Ale póki co kilka kadrów z końcówki kwietnia. Wybraliśmy się z chłopakami nad Wigry. Prognozy zapowiadały lepsze i ciekawsze warunki fotograficzne, ale na miejscu w Cimochowiźnie okazało się, że nic nie urwie o wschodzie. Braliśmy jednak co było i staraliśmy się zrobić kilka ciekawych kadrów nawet przy średnio ciekawych warunkach. W moim przypadku zaprzęgłem do pracy nikona v1. Później przenieśliśmy się do ośrodka PTTK w Starym Folwarku, gdzie mogłem przekonać się, że D700 nie poddał się i potrafi nadal robić zdjęcia.

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018

Jezioro Wigry, Cimochowizna - 29.04.2018