Losowe zdjęcia z galerii:

m/s Opal - Zatoka Gdańska - 01.05.2015 Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017 Słupie, jezioro Wigry - 14.10.2017 Słupie - jezioro Wigry - 17.01.2015 Okliny - 13.10.2011 Huta Bobrek - Bytom - 04.09.2010

Kategorie

Wigierskie pocztówki

Na blogu zrobiły mi się spore zaległości we wpisach, więc może pora wziąć się za ich nadrabianie. Przenosiny na nowy serwer dawno skończone, więc nie ma już wymówek dla blogowego lenistwa. Nowych kadrów trochę jest, więc może kilka wpisów uda się zrobić ;)
Zacznę od lutowego wschodu słońca nad Wigrami. Tego poranka Waldek nie mógł dołączyć do mnie i Noki, i pewnie żałuje, bo to był jeden z ładniejszych wschodów jakie widziałem nad Wigrami. Można powiedzieć, że był “sztosowy” ;) Spektakl na niebie odbywał się przed wschodem i trwał dosłownie 10 minut. Mieliśmy więc szczęście, że nie dotarliśmy tam kwadrans później, bo tak ciekawych kadrów byśmy nie zrobili. Dla ciekawskich – kolory nie podkręcane, na żywo były chyba nawet bardziej soczyste. Serio.

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

Stary Folwark, jezioro Wigry - luty 2019

W sobotnie popołudnie wybrałem się z Noką na szybki popołudniowy wypad w plener w poszukiwaniu zwierzyny. Połaziliśmy po ulubionych łąkach i leśnych drogach, ale jakoś nie darzyło nam tego dnia. Jako ciekawostkę należy uznać wypatrzonego w okolicach Suwałk bielika. Niestety leciał daleko od nas, dlatego nie mieliśmy szans na zrobienie mu ciekawych zdjęć. Kadr poniżej jest mocno cropowany. Odwiedziliśmy sporo miejsc tego popołudnia i zrezygnowani raczej zmierzaliśmy w kierunku Wigier, gdy na środku pola, przy lesie, dostrzegliśmy łosia. Niestety też stał daleko, a podchód okazał się nieudany – mieliśmy kiepski wiatr na podejście. Łoś szybko oddalił się do lasu, widać nie miał parcia na szkło.
Słońce chyliło się ku zachodowi, a my dojechaliśmy w okolice Rosochatego Rogu. Na niebie nagle zaczęło robić się ciekawie. Niestety nie mieliśmy ciekawego kadru “pod słońce”, więc zrobiliśmy kilka kadrów “ze słońcem”. Potem jeszcze szybka zmiana miejsca i kilka kadrów na zachód ze słońcem pod horyzontem już. Ale na niebie jeszcze się sporo działo. Zwierzowo to był kiepski wypad w plener, ale krajobrazowo niespodziewanie wyszło całkiem nieźle.

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

Suwalszczyzna - 30.06.2018

W niedzielę wybraliśmy się w chłopakami na poranny plener. Wprawdzie liczyliśmy na ciekawsze warunki pogodowe, ale w sumie i tak nie były one najgorsze. Przecież zawsze mogło być gorzej. Mgieł w Suwałkach i okolicach nie stwierdziliśmy, więc wybraliśmy wariant klasyczny – Wigry. W sobotni poranek byłem z Noką w Bartnym Dole, więc żeby nie jechać w to samo miejsce pojechaliśmy do Starego Folwarku. Noka wybrał przystań jachtową, a ja z Waldkiem wolałem robić klasyczne wigierskie grysoniowe kadry z pomostu PTTK. Zwierzynowa cześć tego poranka będzie w innym wpisie…

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Jezioro Wigry, Stary Folwark - 24.06.2018

Czasem zdarzy się tak, że człowiek zapomni dezaktywować w telefonie budzika, który potrzebny był dzień wcześniej. A że dzień wcześniej wstawało się o 2:45, żeby pojechać w plener, to budzik znów zadzwoni o tej godzinie. I nawet jak się tego budzika nie usłyszy śpiąc w najlepsze, to żona na pewno nas obudzi ;) I trzeba wtedy powiedzieć, że przecież taki był plan, żeby zajrzeć w okno i sprawdzić pogodę przed świtem, bo może w plener by się pojechało. I wypada w te okno zajrzeć. I czasem się okazuje, że pomimo prognoz zapowiadających deszcz i burze za oknem widać ładne dramatyczne chmury, które mogą wróżyć zarówno piękne kadry, jak i kompletną porażkę fotograficzną. Gdy uważa się,  tak jak ja uważam, że taka pogoda jest najlepsza na dobre zdjęcia, wtedy nie ma wyjścia – trzeba ruszyć w plener. I dziś tak właśnie ruszyłem, choć nie planowałem pojechać w plener, w końcu prognozy były kiepskie. Od razu skierowałem się nad Wigry licząc na flautę na jeziorze i jakąś dziurę w tych dramatycznych chmurach o wschodzie. I chyba zagrało wszystko, tak jak chciałem. Bo nie było żadnej fali w Bartnym Dole, a o wschodzie pojawiała się piękna szczelina w chmurach i podświetliło ich fragment. Spędziłem tam dłuższą chwilę, zaprzęgnąwszy do pracy zarówno D500, jak i poczciwego D700. Niestety nie mam jeszcze szerokiego szkła pod DX-a, więc na takie “akcje” zabieram topielca D700 z sigmą 15-30. I topielec poradził sobie bardzo dobrze.
A później licząc na to, że słońce jednak się trochę poprzebija przez chmury ruszyłem do lasu. Spotkałem jedynie małą chmarę jeleni (pierwszy kadr) pomimo długiego spaceru po lesie. Trochę zrezygnowany wracałem do domu, gdy zaskoczyła mnie czwórka jeleni. I to w miejscu, gdzie kompletnie się ich nie spodziewałem. Spodziewałbym się tam łosia. Powiedziałem tylko do siebie, że te jelenie chyba mnie prześladują i w tym miejscu wolałbym spotkać łosie, by chwilę później spotkać dwa łosie byki ;) Niestety trochę daleko i bez światła, więc sztosów ze spotkania nie będzie, ale i tak miło było je zobaczyć (choć nie jechały na monocyklach i nie żonglowały płonącymi pochodniami, jak twierdzili niektórzy ;) ). Dawno nie spotkałem już łosia, więc nawet takie spotkanie cieszy.

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro WIgry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

D500 rysuje trochę inaczej niż D700, ale to kwestia przyzwyczajenia. WB trafia chyba lepiej, a w obróbce da się wiele wyciągnąć.
Przykładem może być panorama, która mimo sporego kontrastu była robiona z pojedynczych wywoływanych kadrów, bez HDR.

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Jezioro Wigry - Bartny Dół - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Pierwszy raz widziałem wymierzanie soczystego kopniaka w tyłek wśród jeleni. Ciekawe o co poszło ;)

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Suwalszczyzna - 02.06.2018

Pechowy okazał się dla mnie poprzedni weekend, bez wątpienia. W sobotę mój nikon D700 postanowił popływać w Wigrach i to zrobił. Nie wiem czy uda mi się go przywrócić do pełnej sprawności, a w zasadzie nie wiem czy warto. Koszt naprawy zapewne przewyższy jego wartość, więc chyba trzeba rozglądać się za nową puszką. A może dać już sobie spokój z fotografią? Podróbkarzy i naśladowców mnóstwo, więc gniotów do oglądania nie zabraknie ;) A skoro już nawet mój własny aparat miał dość robienia ciągle tych samych kadrów i postanowił z tym skończyć, to może warto zastanowić się co dalej? ;) Ba, następnego dnia po kąpieli D700 posługi odmówił także jego przodek – D70. Chyba ze starości, więc jakoś nie boli tak bardzo ta strata, ale nie będę miał już czym robić IR-enek. W odwodzie został mi zatem bezlusterkowy v1 oraz zapomniany już dawno analogowy F75. I może jakaś camera obscura, którą skonstruuję wg pomysłu Noki z puszki po piwie ;)
Pozostaje mi tylko rozglądać się za funduszami na nowy aparat i pokazać być może ostatnie zdjęcia zrobione starym dobrym D700… Będę miał też więcej czasu na pogrzebanie w fotograficznej szufladzie.

Dzień zaczął się nad Wigrami w Cimochowiznie…

Cimochowizna - jezioro Wigry - 14.04.2018

Cimochowizna - jezioro Wigry - 14.04.2018

Cimochowizna - jezioro Wigry - 14.04.2018

Cimochowizna - jezioro Wigry - 14.04.2018

…i skończył nad Wigrami na Piaskach.

Piaski - jezioro Wigry - 14.04.2018

Piaski - jezioro Wigry - 14.04.2018

Archiwum wpisów