Losowe zdjęcia z galerii:

Parowozownia Wolsztyn - 24.04.2014 Zamek w Reszlu - 10.06.2012 Szurpiły - 11.10.2014 Wodziłki - 30.04.2011 Jezioro Wigry - Zatoka Słupiańska - 25.09.2011 Jezioro Wigry - zatoka słupiańska - marzec 2017

Kategorie

czarna hańcza

Dziś druga część pomemłanych kadrów z Czarnej Hańczy. Trzeciej części nie będzie, żeby Was nie zanudzać. Będą kolejne pomemłane zdjęcia w przyszłości mam nadzieję, ale to już po kolejnym pomemłanym plenerze.

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Od dawna Noka suszył mi głowę (to nawet pasujące do sytuacji stwierdzenie), żeby wybrać się na “memłanie”. Prawdopodobnie dlatego, że ciągle w głowie miał moje kadry sprzed wielu lat zrobione w Czarnej Hańczy, zazdrośnik ;) Aczkolwiek upierał się przy memłaniu w innej rzece, na co ja nie miałem ochoty. Korzystając jednak z wczorajszej pochmurnej pogody postanowiłem wyciągnąć go jednak w gumowcach z domu. I skoro ja byłem inicjatorem to również ja wybrałem rzekę i miejsce – Czarną Hańczę. Nasza najbardziej popularna rzeka nie jest wprawdzie górskim potokiem, ale można w jej nurcie znaleźć takie miejsca i elementy, które można ciekawie sfotografować. Spędziliśmy więc kilka godzin brodząc po kostki w błocie wzdłuż jej brzegów i prawie po kolana w samej rzece (pomimo wysokich “oficerek” nie dało się uniknąć nabrania wody do butów, czy nawet… kieszeni kurtki ;) Ale nawet pomimo tych wszystkich przeciwności to było bardzo produktywnie spędzone kilka godzin. I na pewno nie ostatnie w tym miejscu i w tej rzece ;) Kadrów zrobiłem sporo (dość powiedzieć, że dwie baterie mi padły) i tak się rozpędziłem w ich obróce, że jest ich za dużo na jeden wpis. Dlatego muszę je podzielić, a kolejna porcja pomemłanych kadrów będzie w którymś z kolejnych wpisów.

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Czarna Hańcza - 22.10.2017

Niedziela przywitała nas patelniową pogodą, mój poczciwy D700 wciąż jest w serwisie, więc te okoliczności sprawiły, że nadarzyła się okazja do fotografii podczerwonej. W końcu mogłem po operacji ruszyć się z domu, więc korzystając z okazji, że chciałem pokazać najlepszej z żon kolejne zakątki Suwalszczyzny (i Sejneńszczyzny) wybrałem się w plener ze starym dobrym D70 i v1 (tak na wszelki wypadek). Do naszej wycieczki dołączył chętnie Waldek i w troje ruszyliśmy na południowy-wschód ;)
Zajrzeliśmy w kilka nie widzianych dawno miejsc, zwłaszcza wzdłuż Czarnej Hańczy. Później objechaliśmy Sejneńszczyznę, aż wylądowaliśmy nad Wigrami o zachodzie słońca. Zachód był dość cienki, więc zdjęć z niego nie będzie, ale IRenek trochę zrobiłem. Tym razem przyłożyłem się do tematu i zrobiłem to jak należy. Zresztą zdjęcia same z siebie wyszły dużo lepsze dlatego, że w ciągu dwóch tygodni wiosna wreszcie wybuchła i zrobiła się zielona. Dziś tylko kadr znad Czarnej Hańczy, może jutro pokażę kilka z Sejneńszczyzny (na jeden wpis byłoby tego za dużo).

A przy okazji naszła mnie taka myśl, dygresja… To miłe, gdy ktoś nas kopiuje, naśladuje. W ten sposób jesteśmy doceniani, choć nie wprost.
To przyjemne, że mnie naśladują i kopiują, przez to chyba podziwiają i cenią ;) Ego znów mam połechtane ;)

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017

Dalszy ciąg niedzielnego plenerowania w Suwalskim Parku Krajobrazowym.
Po przywitaniu wschodu w Szurpiłach ruszyliśmy z Noką w kierunku zachodnim.
Plan był taki, żeby dojechać do jeziora Hańcza, jednak po drodze zajechaliśmy do Turtula.
Ja chciałem wejść na punkt widokowy, co zrobiliśmy od razu, mimo, że Nokę ciągnęło nad staw.
Na stawie widzieliśmy dwie sarny, ale uciekły zanim podpięliśmy teleobiektywy.
Sam staw był pokryty lodem, a słońce jeszcze go nie oświetlało – słowem nuda.
Jednak rzut oka na jaz wystarczył, żebyśmy od razu do niego zeszli i spędzili tam prawie 1,5 godziny.
Mam już kadry z zimowego jazu turtulskiego, jednak w tym roku wygląda wręcz barokowo ;)
Kilka kadrów, w tym HDR-ów, poniżej.

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017

A w bonusie film z tego miejsca zrobiony przez Sudawców, czyli Huberta i Miłosza Stojanowskich.
Przy okazji polecam ich bloga, warto zaglądać.

 

 

Pozostając w wodnych klimatach.
Czarna Hańcza w Turtulu, czerwiec 2013

97/365 - Czarna Hańcza, Turtul - 15.06.2013