Losowe zdjęcia z galerii:

Zimorodek - Wielkopolska, październik 2019 Solina - wrzesień 2017 Czarna Hańcza - fotografia podczerwona IR - 28.05.2017 Okolice Krusznika - 29.01.2016 Jezioro Wigry - Krusznik - 06.05.2013 Krusznik - jezioro Wigry - 25.04.2012

Kategorie

ptaki

Pewnego czerwcowego poranka, po odbyciu zwyczajowego spaceru po lesie i łąkach w poszukiwaniu zwierzyny, zajrzeliśmy z Noką nad pewne małe jeziorko/bagienko. Chcieliśmy sprawdzić czy kręcą się wokół niego jakieś ptaki. I przeczucie nas nie myliło, usłyszeliśmy w trzcinach porastających brzegi jeziorka odgłosy trzciniaków. To pięknie śpiewające ptaki, choć fotograficznie trudne do złapania, ponieważ większość czasu spędzają nisko wśród trzcin. Trzeba sporo cierpliwości by czekać, aż od czasu do czasu pojawią się na chwilę w wyższych częściach zarośli. Wtedy przy odrobinie szczęścia można zrobić im zdjęcie. Ciekawostką na temat trzciniaków jest fakt, iż kukułki często „podrzucają” im swoje jajka do gniazd.

Trzciniak - Suwalszczyzna, czerwiec 2019

Trzciniak - Suwalszczyzna, czerwiec 2019

Trzciniak - Suwalszczyzna, czerwiec 2019

Trzciniak - Suwalszczyzna, czerwiec 2019

Trzciniak - Suwalszczyzna, czerwiec 2019

 

Piątkowy poranek spędziłem w Starym Folwarku, a później objechałem Wigry mając nadzieję na spotkanie jakiejś zwierzyny.
O dziwo spotkałem znów w okolicach Krusznika chmarę jeleni, ale nie mam pewności, czy to ta sama chmara, którą widzieliśmy z Noką.
Niestety były jakieś płochliwe tego dnia, bo pomimo, że stały dość daleko ode mnie to zaczęły uciekać, gdy tylko wysiadłem z auta.
Dobiegły do ściany lasu, tam czując się bezpiecznie obserwowały mnie przez jakiś czas i w końcu zniknęły z leśnych ostępach.

Po załatwieniu spraw służbowych i prywatnych mając jeszcze trochę czasu popołudniu wybrałem się do „sarnowego lasu”.
Specjalnie nie nastawiałem się na fotografowanie saren, raczej sprawdzałem nowe zakupy kamuflażowe.
Zrobiłem sobie godzinny spacer po lesie i choć nie spotkałem saren to obserwowałem 3 dzięcioły, w tym jednego dzięcioła czarnego.
Ten okazał się równie płochliwy co jelenie, bo po pierwszym klapnięciu lustra w aparacie uciekł. Dlatego kadr taki „próbny” raczej.
A dwa pozostałe chyba bawiły się ze mną w podchody i przekomarzały, bo raz ja je podchodziłem, a raz one mnie „zalatywały” znienacka i wyprzedzały.

Okolice Krusznika - 29.01.2016

Okolice Krusznika - 29.01.2016

"Sarnowy las" - 29.01.2016

"Sarnowy las" - 29.01.2016

"Sarnowy las" - 29.01.2016

"Sarnowy las" - 29.01.2016

"Sarnowy las" - 29.01.2016

Archiwum wpisów