Losowe zdjęcia z galerii:

Suwalszczyzna - 16.08.2014 Rutka-Szeszupka - 24.05.2012 Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017 Widok z góry Cisowej - 14.06.2011 Jaz w Turtulu, Malesowizna - 08.01.2017 Wrocław - 14.11.2010

Kategorie

Wybrałem się wczoraj rano poszukać „jeleniowego przedszkola”, które w ostatnim czasie kilka razy spotykałem (zresztą jeden wpis z nim jeszcze czeka na publikację). Wyruszyłem przed wschodem, bo na niebie o 3 rano było mało chmur. Wystarczyło raptem pół godziny, by niebo się zaciągnęło. Mogło to być szansą na fajny wschód. Pojechałem więc najpierw nad Wigry, do Bartnego Dołu (bo Stary Folwark przecież obfociłem niedawno). Niestety gęste niskie chmury przysłoniły niemal kompletnie wschód słońca, choć przed wschodem wyglądało to obiecująco. A potem nawet kilka razy musiałem chować się przed deszczem pod drzewem. Ale czekałem cierpliwie na jakieś ciekawe chmury, przecież i tak było za mało światła, by fotografować jelenie. O 5 rano jednak zdecydowałem się opuścić Wigry i pojechałem do „jeleniowego lasu”. Pogoda nie poprawiła się ani na jotę, deszcz co jakiś czas popadywał. Tym bardziej mi szkoda, bo jelenie znalazłem, udało mi się je podejść i w spokoju obserwować i fotografować. Gdyby tylko słońca zaświeciło przez te chmury…
Zaświeciło, ale dużo później, gdy wracałem już praktycznie do Suwałk. Cóż, oznacza to tylko tyle, że czekają mnie kolejne wyjazdy w poszukiwaniu jeleni, tym razem przy lepszej mam nadzieję pogodzie.

Tak było w Bartnym Dole przed wschodem. Zapowiadało się ciekawie…

Bartny Dół, jezioro Wigry - 09.07.2017

…ale chmury i deszcz wszystko popsuły. Musiałem długo czekać, żeby w końcu znów zaczęło się coś dziać na szarym niebie.

Bartny Dół, jezioro Wigry - 09.07.2017

Kilka razy w ciągu godziny musiałem chować się pod drzewem, żeby nie przemoczyć zanadto sprzętu foto.

Bartny Dół, jezioro Wigry - 09.07.2017

Potem pokazało się trochę faktury i światła na chmurach, ale nic ponadto co widać poniżej. Dlatego pojechałem na spotkanie z jeleniami.

Bartny Dół, jezioro Wigry - 09.07.2017
A tam niestety też pochmurno i od czasu do czasu padający deszcz.

Suwalszczyzna - 09.07.2017

Suwalszczyzna - 09.07.2017

Suwalszczyzna - 09.07.2017

Suwalszczyzna - 09.07.2017

Suwalszczyzna - 09.07.2017

W bonusie koza, którą spotkałem wracając do Suwałk..

Suwalszczyzna - 09.07.2017

…oraz chmara byków. Mam nadzieję spotkać je znów kiedyś w świetle poranka.

Suwalszczyzna - 09.07.2017

W tym roku chyba tylko raz udało mi się trafić na fajny poranek mgiełkowy w SPK-u. Wiosna i lato w tym roku jakoś nie miały jak dotąd ochoty rozpieszczać nas „klasykami”. W związku z tym, co mnie wcale nie smuci za bardzo, częściej zaglądam nad Wigry. Fakt, że ciągle są to te same miejsca i kadry, zmienia się tylko światło i układ chmur. Ale nawet ta rutyna mi nie przeszkadza, zawsze chętnie zaglądam do Bartnego Dołu, na Piaski, czy do Starego Folwarku. Ten ostatni ma tę zaletę, że wychodzą tam zarówno wschody jak i zachody słońca.
W środę i czwartek o wschodzie zaglądałem do Bartnego Dołu, ale pogoda nie była rewelacyjna, brakowało „tego czegoś”. W piątek prognozy też były niepewne, ale postanowiłem znów pojechać nad Wigry. Tylko tym razem odpuściłem sobie Barty Dół i pojechałem do Starego Folwarku. Widziałem co dzieje się na niebie, i choć kusiło fotografowanie pod słońce, to jednak uznałem, że tego poranka ciekawiej będzie z chmurami fotografowanymi „ze słońcem”. I miałem rację, że odpuściłem sobie Bartny, Stary Folwark mnie nie zawiódł. Wyszło kolorowo, soczyście, tak jak lubię ostatnio. Po prostu klasyczny letni wschód słońca nad Wigrami. A potem zanim pojechałem odwiedzić „jeleniowe przedszkole” objechałem Wigry zaglądając po drodze nad Dowcień. Nadmiar cukru jest szkodliwy, ale może jakoś to strawicie te słodkie kadry ;)

Najpierw zajrzałem na pomosty przy Muzeum Wigier…

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

…i uznałem, że w PTTK-u będzie ciekawiej ;)

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Ale nie byłbym sobą, gdybym na koniec znów nie zajrzał do przystani…

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017
Nad Dowcieniem cisza i spokój…

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017
Na Piaskach też było ciekawie, pastelowo, choć kolory już zanikały.

Stary Folwark, jezioro Wigry - 07.07.2017

Dziś pierwszy wpis z naszej czerwcowej wyprawy do Karlskrony. Choć wyprawa to zbyt wielkie słowo, bo w Karlskronie byliśmy raptem kilkanaście godzin. Spędziliśmy je jednak dość intensywnie, ponieważ w tym mieście jest co oglądać przez ten czas. Z najważniejszych atrakcji do wymieniania to fantastyczne muzeum morskie, rynek, stare miasto, dzielnica Bjorkholmen. Dlatego wpisów będzie kilka, stopniowo.
Niestety nie miałem ze sobą lustrzanki (bo ta była w serwisie) tylko nikona v1 (pewnie i tak bym go wziął zamiast D700 z uwagi na gabaryty i poręczność przy takim wyjeździe). Dlatego jakościowo może być trochę słabiej czasami, w stosunku do tego, do czego jestem przyzwyczajony. Ale i tak maluch dał radę.

Henrik Trollesgatan to urokliwa kolorowa uliczka w dzielnicy Bjorkholmen. Choć leży trochę na uboczu to jednak wielu turystów się tam zapuszcza, bo kolorowe drewniane domki są doskonałym przykładem skandynawskiego budownictwa. Jeśli ktoś będzie się do Karlskrony wybierał, to niech koniecznie tam zajrzy, bo warto. Zupełnie inny, kolorowy świat ;)

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Henrik Trollesgatan, Karlskrona - czerwiec 2017

Przyszedł w końcu czas, by skończyć serię „jednego zdjęcia”. Pierwotnie plan był taki, by wrzucać na bloga jedno zdjęcie dziennie równo przez rok. Niestety nie zawsze się udawało, czasami przez wiele dni nie publikowałem żadnego zdjęcia. Z różnych powodów: zdrowotnych, wyjazdowych, z powodu braku czasu, a czasami z lenistwa. Jednak jakoś dobrnąłem do mety.
Zastanawiałem się jakim kadrem skończyć tę serię. Chciałem jakimś „sztosem” fotograficznym lub czymś symbolicznym. I akurat dziś nadarzyła się okazja, bo listonosz przyniósł mój urodzinowy prezent (dostałem go w dniu urodzin, ale musiał niestety zaliczyć serwis). I zrobiłem mu dziś przy okazji małą sesję fotograficzną, tak na szybko. I jeden kadr pasuje do zakończenia rocznego projektu fotograficznego. Zatem dziś zegarek Dywizjon 303 od polskiej Fundacji Gerlach.
A co dalej ze zdjęciami w tej galerii? Myślę że za jakiś czas wszystkie zdjęcia z galerii Jednego zdjęcia przeniosę do właściwych galerii tematycznych, choć jeszcze nie zdecydowałem o tym. Może zostaną tak jak jest. Bardziej mnie zastanawia jak teraz będę publikował pojedyncze kadry, bo przecież dalej takie robię. Nie mam ochoty zaczynać kolejnej serii, ani przedłużać tego „projektu”. Będę chyba musiał założyć nową galerię na takie pojedyncze zdjęcia. Zobaczymy co czas przyniesie…

365/365 - Dywizjon 303 - lipiec 2017

Przedwczoraj odebrałem poczciwe D700 z serwisu. Panowie z serwisu PROTON w Suwałkach spisali się bardzo dobrze, choć musieli się przy tym aparacie namęczyć. Bo trzeba uczciwie przyznać, że ten aparat u mnie lekko nie ma i swoje przeszedł. Wychodzę z założenia, że aparat ma robić zdjęcia, a nie wyglądać ;) A że przez te kilka lat różnych pomysłów fotograficznych miałem wiele, więc wiele musiał dać z siebie również aparat. Na szczęście działa znów jak należy, migawka też jeszcze żyje, mogę realizować swoje pomysły nadal.
Chcąc przetestować aparat po odebraniu z serwisu umówiłem się z Waldkiem i Noką przedwczoraj na popołudniowy wyjazd w plener. Objechaliśmy Wigry, zajrzeliśmy do ulubionych miejsc, sprawdziliśmy też jedno nowe. Niestety podoba przed zachodem zaczęła się poprawiać (bo chmury prawie zniknęły), przez co sam zachód był patelniowy i nie fotografowaliśmy go. Przed zachodem zajrzeliśmy do Rosochatego Rogu i stamtąd właśnie 3 kadry pokazuję poniżej. A w bonusie spotkana sarna i młody lisek.

Rosochaty Róg, jezioro Wigry - 26.06.2017

Rosochaty Róg, jezioro Wigry - 26.06.2017

Rosochaty Róg, jezioro Wigry - 26.06.2017

Suwalszczyzna - 26.06.2017

Suwalszczyzna - 26.06.2017