Losowe zdjęcia z galerii:

Krejwiany - 28.05.2011 Gulbin - Czarna Hańcza - IR - 02.06.2011 Nikiszowiec Katowice - 04.09.2010 Płociczno 149/365 - Gawrych Ruda, jezioro Wigry - 21.09.2012 Turtul - 30.10.2010

Kategorie

lis

Skoro w poprzednim wpisie była zbieranina saren z szuflady to wypada zrobić też wpis z lisami.
To będzie też zbieranina, a konkretnie dwa lisy z szuflady.
Było ich wprawdzie więcej, ale nie ma sensu pokazywać zdjęć słabszych jakościowo.
A część z lisów była po prostu zbyt daleko, w nieciekawych pozach, itd.
Zatem tylko dwa…

Pierwszego spotkałem… z zaskoczenia :)
Nieopodal pewnej żwirowni wypatrzyłem lisa. Próbowałem go podejść, ale uciekł.
Nie żałowałem zbytnio, bo jak się okazało, gdy uciekał, był zarażony świerzbem, przez co ogon miał kompletnie bez sierści.
Zakląłem jednak pod nosem i już miałem zarządzić odwrót, gdy nagle zza hałdy piachu wychylił się lisi łeb.
Odruchowe przyłożenie aparatu do oka, jeden strzał i lisa już nie było.
Na szczęście ten jeden kadr okazał się ostry, to ten poniżej.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Ale nie oddalił się za daleko. Postanowił ulokować się na pobliskiej hałdzie piachu, stał na niej jak lew na sawannie ;)
Niestety za daleko, by zrobić mu fajne zdjęcia, ale za długo tam nie postał.
Po jakichś dwóch minutach wyczuła go wataha miejscowych psów i postanowiły go przepędzić stamtąd.
Gdy zbiegł z hałdy i zaczął biec w moją stronę kierując się do lasu pomyślałem, że mam jeszcze szansę na zdjęcia z nim.
Autofokus dał radę biorąc pod uwagę, że lis był dość daleko, biegł szybko i było stosunkowo mało światła, więc trochę za długi czas migawki.
Kilka zdjęć wyszło ostrych, 4 pokazuję poniżej.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017
Drugi był chyba głuchy… ;)
Wypatrzyliśmy go z Noką jadąc autem, zatrzymaliśmy się nieopodal – nawet nas nie zauważył.
Polował na ulubione myszy.
Zaczęliśmy go podchodzić, rozmawiać między sobą czekając aż podejdzie do nas – zero reakcji lisa, chyba był głuchy ;)
Zauważył nas dopiero, gdy chcieliśmy „na bezczela” go podejść wygodnie drogą, wtedy uciekł.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Zebrało się w szufladzie trochę kadrów z sarnami zrobionych podczas kilku zimowych wypadów w plenery Suwalszczyzny.
Niestety bez światła, nie zawsze tak blisko jak bym chciał. Ale dokumentacyjnie kilka mogę pokazać ;)

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Pewnego razu obserwowałem z jaką niepewnością dwie sarny przechodziły obok polującego lisa.
Lis obserwował sarny, a sarny co chwile przystając obserwowały lisa. Ostatecznie obyło się bez żadnej konfrontacji i sarny przeszły.
Ten kadr będzie dobrym łącznikiem do kolejnego wpisu – z lisami, bo tych też mam kilka w szufladzie ;)

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Ruszyliśmy dziś z Noką w las. Plan był taki, żeby z aparatami połazić po lesie licząc na spotkanie zwierzyny.
Zrobiliśmy objazd wokół Wigier, później spacer w poszukiwaniu zwierzyny.
Tropów widzieliśmy sporo, niestety z podchodu nic nie spotkaliśmy.
Znacznie lepiej poszło nam jednak z objazdu – były 3 lisy, sarny i jelenie.
Pomijając wypychanie auta ze śniegu, podczas którego ucierpiały moje żebra to był udany wyjazd.
Przede wszystkim dlatego, że znaleźliśmy „jeleniowy las” – będziemy z pewnością częściej go odwiedzać, bo zwierzyny w nim mnóstwo.
Dziś spotkaliśmy w tym lesie sporą chmarę jeleni, i to dwa razy, chyba tę samą, bo w niewielkiej odległości w pewnym odstępie czasu.
Niestety lisy za specjalnie nie chciały współpracować, a sarany tak nas zaskoczyły, że stały za blisko drogi ;)
W założeniach na dzisiejszy wyjazd był jeszcze łoś, ale tego niestety nie spotkaliśmy.

Najpierw spotkaliśmy chmarę złożoną z kilkunastu jeleni…

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

…a później, możliwe, że tą samą chmarę, tylko już całą, bo liczyła prawie 40 sztuk.
Na zdjęciach tego nie widać, by były rozdzielone na kilka grupek, a część stała wśród drzew.

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Wigierski Park Narodowy - 15.01.2017

Sarny w Rosochatym Rogu nas zaskoczyły – były za blisko drogi, nie zmieściły się w kadrze a chwilę później momentalnie uciekły.

Rosochaty Róg - 15.01.2017

Jako bonus lis z Sobolewa, ale był daleko i nie za bardzo chciał z nami współpracować – szybko uciekł.

Sobolewo - 15.01.2017

Ku przestrodze…
Żeby nie być tak leniwym jak ja dzisiaj!
Wybraliśmy się z Nonką rowerami do sarnowego lasu.
Tyle, że z lenistwa wziąłem ze sobą zestaw nikon v1 plus nikkor 70-300.
I jak na złość zjawił się przed obiektywem lis, a w samym lesie łoś…
Zdjęcia łosia nawet nie zdążyłem zrobić, choć cierpliwie dał mi kilkanaście sekund na to.
A z lisa przed obiektywem wyszło to co poniżej…
Przypomniałem dziś sobie dlaczego kupiłem tamrona…
Aż żal myśleć jakie kadry wyszłyby z D700 plus tamrona.
Mam nauczkę. Zmarnowana sytuacja z lisem poniżej. Ale a propos łosia… ;)

203/365 - okolice sarnowego lasu - 26.05.2016

W niedzielę wybraliśmy się z Waldkiem na wschód.
Wprawdzie miała być patelnia, i praktycznie była, ale postanowiliśmy zacząć od Wigier.
Klasycznie w maju najbardziej pasuje nam Cimochowizna.
Wschód był patelniowy, ale lekka kreska chmur nad horyzontem trochę uratowała ten wschód.

Cimochowizna, jezioro Wigry - 08.05.2016

Cimochowizna, jezioro Wigry - 08.05.2016

Cimochowizna, jezioro Wigry - 08.05.2016
Potem wybraliśmy się na objazd SPK-u i okolic, ale raczej szukając zwierzyny niż polując na kadry krajobrazowe.
Na niebie nie było najmniejszej chmury, więc te kadry krajobrazowe i tak nie powalały.

Sidory - 08.05.2016

Zwierzyna też słabo tego poranka dopisała.
Ale coś tam przywiozłem, dokumentacyjnie, z miłym akcentem na sam koniec.

Tę sarnę już pokazywałem, w tym samym miejscu stała.

Leszczewek - 08.05.2016

Zając w Sobolewie.

Sobolewo - 08.05.2016

 Żuraw w Sobolewie.

Sobolewo - 08.05.2016

Mierkinie - 08.05.2016
Czajka, niestety trochę za daleko.

Czajka - 08.05.2016

A na koniec w sarnowym lesie spotkaliśmy takiego rudzielca ;)

Sarnowy las - 08.05.2016