Losowe zdjęcia z galerii:

Rutka - Szeszupka słowacja Udziejek - 21.09.2011 Rosochaty Róg - 14.11.2016 Kopalnia GUIDO - 04.09.2010 DSC7649

Kategorie

zwierzęta

Kolega Noka pofolgował sobie z jeleniami w ubiegłą sobotę, a ja nie mogłem do niego dołączyć z powodów zawodowych. W niedzielę jednak już razem wybraliśmy się w nasze jeleniowe okolice z nadzieją na kolejne spotkania ze zwierzyną. Niestety, jedynie tuż po wschodzie dopisało nam szczęście i spotkaliśmy dwie chmary jeleni. Niestety światła było jeszcze mało, za to było ciekawe. Później nie mieliśmy już szczęścia i pomimo fotograficznej pogody nie udało nam się spotkać nic ciekawego (pomijając łosie, które wypłoszyłem koledze z leśnej gęstwiny, dzięki czemu mógł je zobaczyć i nawet sfotografować).

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Suwalszczyzna - 25.03.2018

I mały bonus.

Suwalszczyzna - 25.03.2018

Wprawdzie mam kilka zaległych, zimowych jeszcze wpisów do zrobienia na blogu, ale postanowiłem, że dziś pokażę rogaciznę. Pewnie dlatego, że kadrów tylko kilka, więc roboty z ich wywołaniem nie było za dużo. Jak kolega Noka wspomniał w swoim wpisie na blogu niestety pierwszą chmarę jeleni spłoszyliśmy zamiast sfotografować – dzięki pomysłowi wyżej wzmiankowanego ;) Ale postanowiliśmy przejść się jeszcze po lesie w poszukiwaniu jeleni i to mi św. Hubert podarzył (lub nie pokarał za spłoszenie chmary). Wprawdzie spotkałem jelenie za drzewami i nie w takim świetle jak bym chciał, ale i tak nie ma co narzekać. Kolejnej chmary już nie podchodziłem, ale koziołka w bonusie sfotografowaliśmy z kolegą Noką jednocześnie ;)

Suwalszczyzna - 18.03.2018

Suwalszczyzna - 18.03.2018

Suwalszczyzna - 18.03.2018

Bonusowy koziołek.

Suwalszczyzna - 18.03.2018

 

W poprzednim wpisie pokazałem kilka kadrów ze wschodu słońca na Słupiu. Dziś będzie dalszy ciąg tamtego poranka. Po sfotografowaniu wschodu słońca postanowiłem pojechać do “jeleniowego lasu”, tak z ciekawości, żeby się przekonać czy spotkam jakąś chmarę. Spotkałem nawet dwie, tyle, że jedną sam spłoszyłem podchodząc, a drugą spłoszył mi pewien fotograf (nazwisko pominę, ale kiedyś ja mu spłoszę jelenie w odwecie ;) ). Kilka kadrów jednak udało mi się łaniom zrobić. Wracając do Suwałk postanowiłem jeszcze objechać Wigry i zahaczyć o Krusznik, ale niestety światła było mało, więc nie zrobiłem takich kadrów jakich oczekiwałem. Generalnie to jednak był całkiem udany poranek w plenerze.

Suwalszczyzna - luty 2018

Suwalszczyzna - luty 2018

Suwalszczyzna - luty 2018

Suwalszczyzna - luty 2018

Suwalszczyzna - luty 2018

Krusznik, jezioro Wigry - luty 2018

Krusznik, jezioro Wigry - luty 2018

Krusznik, jezioro Wigry - luty 2018

Mamy już luty, a na blogu raptem 3 tegoroczne wpisy. Wstyd ;) Choć na usprawiedliwienie dodać trzeba, że nowych zdjęć mało, więc motywacja do nowych wpisów mała. A na posiłkowanie się szufladą też trzeba mieć zacięcie, którego ostatnio też nie mam.
I choć mamy już luty to Wigry nie zdążyły jeszcze zamarznąć, a już topnieją. Taką mamy zimę w tym roku. Większość się cieszy, mi trochę brakuje prawdziwie zimowych krajobrazów.
Dwa tygodnie temu mieliśmy jeszcze trochę zimowych krajobrazów z racji zalegającego na Suwalszczyźnie śniegu. Nie mogliśmy więc przegapić z chłopakami okazji do zrobienia kilku zimowych kadrów. Problemem okazał się tylko słabszy niż liczyliśmy wschód słońca. Ale jak zwykle, warto było wstać przed świtem i ruszyć w plener, zwłaszcza zimowy. Odwiedziliśmy Słupie i objechaliśmy Wigry dookoła.

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Słupie, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Zatoka Słupiańska, jezioro Wigry - 20.01.2018

Suwalszczyzna - 20.01.2018

A w bonusie łania we mgle… Bo i mgłę z jeleniami znaleźliśmy tego poranka.
Niestety w gęstej mgle ciężko jest zrobić dobre zdjęcia zwierzynie. Dlatego kadr tylko jeden, najlepszy z kilku.

Suwalszczyzna - 20.01.2018

Memłanie w Turtulu było na moim blogu już kilkukrotnie. Nic dziwnego, bo zawsze chętnie przy turtulskim młynie rozstawiam się ze statywem.
Podobnie było w niedzielę, gdy wybraliśmy się z Waldkiem na poszukiwanie ładnego wschodu słońca. Niestety wszystko popsuła gęsta mgła, która zaległa nad Suwalszczyzną. Sprawdziliśmy zarówno Wigry jak i Suwalski Park Krajobrazowy, wszędzie wisiał “tuman”. Postanowiliśmy zrobić w związku z tym mały patrol w poszukiwaniu zwierzyny, co było niezłym pomysłem, bo spotkaliśmy łosia. A później z braku światła wylądowaliśmy w Turtulu. Do “memłanek” słońce nie było niezbędne (choć nie obrazilibyśmy się gdyby przyświecało), więc mogliśmy bez przeszkód spędzić grubo ponad godzinę na szukaniu kadrów wśród wód Czarnej Hańczy na turtulskim młynie.

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

W bonusie wersja czarno-biała oraz wspomniany łoś…

Turtul, Czarna Hańcza - 21.01.2018

Suwalszczyzna - 21.01.2018