Kategorie

Przedwczoraj spontanicznie wybraliśmy się z Waldkiem na zachód słońca. Wolę wschody słońca od zachodów, ale gdy warunki są odpowiednie to chętnie się w plener wybiorę nawet pod koniec dnia. Po niebie przewalały się ładne chmury, a do wyboru mieliśmy dwa miejsca na zdjęcia. Rzut monetą zdecydował, że pojechaliśmy na Piaski. Przy takich warunkach pogodowych Piaski są zwykle dobrym miejscem, ponieważ często nie ma tam fali, gdy na innych częściach Wigier trzeba by „memłać”, żeby uzyskać lustrzane odbicie na wodzie.
I choć o wyborze miejsca zdecydował los, to jednak tego dnia nam sprzyjał. Po dotarciu na miejsce zaatakowały nas setki, a potem to chyba tysiące meszek, ale jednocześnie zastaliśmy taki widok. W zatoce nie było żadnej fali, a w lustrze wody odbijały się piękne dramatyczne chmury. Szybkie rozłożenie sprzętu i zaczynamy fotografować. Zrobiłem kilka kadrów w pewnych odstępach czasu, ale wszystkich nie ma sensu pokazywać, więc tylko dwa.

07.06.2017 - Barty Dół - jezioro Wigry

07.06.2017 - Barty Dół - jezioro Wigry

Po zrobieniu kilka kadrów czekaliśmy, aż zachodzące słońce jeszcze ciekawiej podświetli chmury.
W między czasie walczyliśmy z meszkami i obmyślaliśmy coraz perfidniejsze sposoby jak z nimi walczyć ;)

07.06.2017 - Barty Dół - jezioro Wigry

Niestety słońce schowało się za chmurami i jak się okazało nie zamierzało się już pokazać.
Popróbowałem w swoim stylu jeszcze memłania zanim całkiem poddaliśmy się w walce z meszkami i ewakuowaliśmy się stamtąd.

07.06.2017 - Barty Dół - jezioro Wigry

07.06.2017 - Barty Dół - jezioro Wigry

Mimo wszystko to jeden z fajniejszych zachodów jakie widziałem od dawna na Piaskach. Warto było się tam wybrać tego dnia.

Archiwum wpisów