Losowe zdjęcia z galerii:
Kolorowy zawrót głowy - makro w kuchni - luty 2018 Bartny Dół - jezioro Wigry - 06.06.2017 Krople na CD - 07.10.2012 Wigry - 09.02.2011 Zamek w Reszlu - 10.06.2012 Biebrza - 06.09.2014
Kategorie

Jestem zmęczony, potrzebuję długiego urlopu. Niestety nie zanosi się na niego.
Postanowiłem więc dziś zrobić sobie “dzień dziecka”… Oddałem krew, zapakowałem fotograficzne graty w plecak, włączyłem płytę Amy Winehouse (no tak, dziś Ją pochowali…) i pojechałem w górę Czarnej Hańczy. Wzięło mnie na memłanie. Kilka godzin brodzenia po rzece, łąkach, błocie i kto wie czym jeszcze… ;) Fajnie było. Brakowało tylko towarzystwa, bo choć lubię samotne wypady w plener, to stojąc dłuższy czas w rzece, w jednym miejscu, chciałoby się do kogoś paszczydło otworzyć… ;) Odwiedziły mnie jedynie krowy, które spragnione przyszły napić się w rzece, ale rozmowne nie były, a nie wychowane na pewno ;)

Trzy kadry. Kiedyś może coś dorzucę.
Czarno białe – z dwóch powodów:  bo tak mi pasują dzisiaj do nastroju i dlatego, że wciąż nie mogę opanować mego filtra ND.

Czarna Hańcza - Bachanowo - 26.07.2011

Czarna Hańcza - Bachanowo - 26.07.2011

Czarna Hańcza - Bachanowo - 26.07.2011

4 odpowiedzi na „Pomemłany ja i Czarna Hańcza…

  • suchoc pisze:

    Mimo, że zdjęcia jak zawsze b.dobrze skadrowane (wg mojego gustu) to w tym przypadku mam niedosyt kolorów.
    Zawsze chętnie “podglądam” tego typu zdjęcia, bo właśnie od tego zaczęła się moja przygoda z fotografią.
    Gryson, ja na plener piszę się zazwyczaj na 80%, bo po 16tej myślę tylko gdzie by tu co sfocić, więc jak coś śmiało się odzywaj ;)

  • admin pisze:

    Niedosyt niedosytem, ale we wpisie wyjaśniłem dlaczego zdjęcia są czarno – białe. Kolor nie wyszedł ciekawie (z powodu filtra), uwierz, że w czerni – bieli wyglądają znacznie lepiej.
    Jadąc popołudniami w plener, zwłaszcza “memłany” będę pamiętał o Tobie :)

  • Łącząc te zdjęcia z Amy Winehouse, przemęczeniem, byciem samemu – szarość w środku lata – składa się to dla mnie na spójną całość :). Może nawet lepiej, że czarno – białe. Wywołują we mnie jakąś taką ciekawość jakie kolory kryją się za poszczególnym przedmiotem.

  • admin pisze:

    Dzięki. :) Taki rzeczywiście miałem wczoraj nastrój, więc takie wyszły zdjęcia :)