Kategorie

Pierwszy dzień listopada rozpoczęliśmy z Waldkiem od obejrzenia wschodu słońca w Żubronajciach (lub Żubronajciu, jak mawiają ich/jego mieszkańcy).
Kolejną razą wrzucę zdjęcia z samego wschodu, ale na teraz udało mi się wywołać kadry z dalszej części poranka.
Po wschodzie światło trochę siadło, ale zamiast pojechać prosto na śniadanie postanowiliśmy dotrzeć tam ciut okrężną drogą.
I tym sposobem wylądowaliśmy w Puńsku i jego okolicach. Włócząc się po różnych okolicznych drogach dwa razy wylądowaliśmy na polsko-litewskiej granicy.
A tytuł wpisu wziął się stąd, że sami mieszkańcy pochodzący z tych terenów tak o nich mówią. I choć to straszne zadupie to trzeba przyznać, że ładne… ;)
Na szczęście światło też co jakiś czas się pojawiało, dzięki temu mogliśmy zrobić kilka jesiennych kadrów.

Krejwiany - 01.11.2015

Krejwiany - 01.11.2015

Krejwiany - 01.11.2015

Wojponie - 01.11.2015

Wojponie - 01.11.2015

Wojponie - 01.11.2015

Archiwum wpisów