Losowe zdjęcia z galerii:

Bryzgiel - 24.07.2012 186/365 - Raszewy, Wielkopolska - 27.12.2015 55/365 - Suwałki, zalew Arkadia - 22.08.2014 Poszeszupie - 28.05.2011 Druskienniki - 14.05.2011 Lizdejki - 13.05.2011

Kategorie

zima

Jeden z tegorocznych jeszcze zimowych wypadów nad Wigry.
Miałem nadzieję na bardziej spektakularny wschód słońca, ale i tak źle nie było.
Może nic nie urwało, może szału nie było, kadry podobne do setek innych moich…
Ale poranki nad Wigrami prawie zawsze mają ciekawy klimat i tak było tym razem.

Na początku było niebiesko…

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

…a później zrobiło się złoto…

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

Wigry - Zatoka Słupiańska - zima 2016/2017

A w bonusie z tego samego poranka łoś – pozwolił mi tylko na ten jeden kadr, a sekundy później zniknął w chaszczach… ;)

Łoś - "las sarnowy"

Dziś coś świeżego – jezioro Wigry – marzec 2017.

334/365 - jezioro Wigry - 17.03.2017

Zmobilizował mnie dziś Marek Wasilewski, żeby zrobić w końcu wpis na blogu.
Faktycznie, zapuściłem się trochę w tym temacie, posypuję głowę popiołem.
W takim razie wpis z dedykacją dla dziadka Marka vel ISO 800 vel Retro ;)

Dziś kadry z pewnego zimowego poranka.
Mało było w tym roku w zimie na Suwalszczyźnie słonecznych dni, częściej widywaliśmy chmury i szarość.
Tym bardziej cieszyło, gdy pewnego słonecznego poranka spotkaliśmy z Noką aż 4 chmary jeleni.
Pierwszą chmarę spotkaliśmy w Gawrych Rudzie wracając ze wschodu słońca.
Potem pojechaliśmy do „jeleniowego lasu” i tam widzieliśmy łącznie 3 chmary.
Tylko dwie udało się nam sfocić.
Czasem tak bywa, że podczas jednego wyjazdu w plener nie sfotografujemy żadnej zwierzyny…
A czasami tak bór darzy, że spotykamy 4 chmary jeleni jednego poranka…

Gawrych Ruda.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
„Jeleniowy las”.

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Gawrych Ruda - zima 2016/2017
I można powiedzieć, że backstage/bonus motoryzacyjny ;)

Gawrych Ruda - zima 2016/2017

Nowych kadrów na razie brak, więc może trochę ładniejszej zimy z szuflady.
Okolice Wychodnego, styczeń 2015.

328/365 - Wychodne - 05.01.2015

Skoro w poprzednim wpisie była zbieranina saren z szuflady to wypada zrobić też wpis z lisami.
To będzie też zbieranina, a konkretnie dwa lisy z szuflady.
Było ich wprawdzie więcej, ale nie ma sensu pokazywać zdjęć słabszych jakościowo.
A część z lisów była po prostu zbyt daleko, w nieciekawych pozach, itd.
Zatem tylko dwa…

Pierwszego spotkałem… z zaskoczenia :)
Nieopodal pewnej żwirowni wypatrzyłem lisa. Próbowałem go podejść, ale uciekł.
Nie żałowałem zbytnio, bo jak się okazało, gdy uciekał, był zarażony świerzbem, przez co ogon miał kompletnie bez sierści.
Zakląłem jednak pod nosem i już miałem zarządzić odwrót, gdy nagle zza hałdy piachu wychylił się lisi łeb.
Odruchowe przyłożenie aparatu do oka, jeden strzał i lisa już nie było.
Na szczęście ten jeden kadr okazał się ostry, to ten poniżej.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Ale nie oddalił się za daleko. Postanowił ulokować się na pobliskiej hałdzie piachu, stał na niej jak lew na sawannie ;)
Niestety za daleko, by zrobić mu fajne zdjęcia, ale za długo tam nie postał.
Po jakichś dwóch minutach wyczuła go wataha miejscowych psów i postanowiły go przepędzić stamtąd.
Gdy zbiegł z hałdy i zaczął biec w moją stronę kierując się do lasu pomyślałem, że mam jeszcze szansę na zdjęcia z nim.
Autofokus dał radę biorąc pod uwagę, że lis był dość daleko, biegł szybko i było stosunkowo mało światła, więc trochę za długi czas migawki.
Kilka zdjęć wyszło ostrych, 4 pokazuję poniżej.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017
Drugi był chyba głuchy… ;)
Wypatrzyliśmy go z Noką jadąc autem, zatrzymaliśmy się nieopodal – nawet nas nie zauważył.
Polował na ulubione myszy.
Zaczęliśmy go podchodzić, rozmawiać między sobą czekając aż podejdzie do nas – zero reakcji lisa, chyba był głuchy ;)
Zauważył nas dopiero, gdy chcieliśmy „na bezczela” go podejść wygodnie drogą, wtedy uciekł.

Suwalszczyzna - zima 2016/2017

Suwalszczyzna - zima 2016/2017