Losowe zdjęcia z galerii:

Jezioro Pomorze - 06.06.2010 Zamek Książ - listopad 2010 Wiatrołuża Pierwsza - 01.11.2015 Sobolewo - Czarna Hańcza - 07.01.2012 Warszawa - 13.08.2011 Suwałki - żwirownia Sobolewo - 05.02.2014

Kategorie

suwalszczyzna

Święta trwają w najlepsze, ale ileż można obżerać się (bo tak to trzeba nazwać ;) ), trzeba trochę odsapnąć. Korzystając więc z wolnej chwili od degustowania świątecznych potraw postanowiłem zrobić wpis z kolejnymi ośmioma HDR-ami znad Wigier. Przypominam, że zrobione o zachodzie 13 kwietnia w Starym Folwarku. Miłego oglądania.

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Jezioro Wigry - Stary Folwark - 13.04.2017

Przedwczoraj praktycznie przez cały dzień po niebie przetaczały się piękne dramatyczne chmury. Popołudniu przez te chmury zaczęło prześwitywać coraz więcej światła. Postanowiłem zaryzykować i poszukać kadrów o zachodzie słońca, choć jak powszechnie wiadomo wolę wschody ;) Ale wyjątki tylko potwierdzają regułę, więc szybki telefon do Waldka i jedziemy. Od razu moim założeniem było fotografowanie tego zachodu „ze słońcem”, a nie klasycznie „pod słońce”. Zależało mi na uchwyceniu tego efektu dramatycznych chmur z jednoczesnym światłem „złotej godziny”. Nasz wybór padł na Wigry, bo wiatr nie był zbyt mocny, co dawało szansę na odbicie tych chmur w wodzie i zrobienie „grysoniowych kadrów”. Pojechaliśmy do Starego Folwarku. Na miejscu zastaliśmy piękne chmury jednak bez światła (widać to na 3 pierwszych zdjęciach). Ale postanowiliśmy czekać mając nadzieję, że sytuacja rozwinie się tak jak na to liczyliśmy. I rzeczywiście doczekaliśmy się wreszcie światła, które oświetliło klasztor pod tymi chmurami. Spędziliśmy tam godzinkę i zrobiliśmy mnóstwo kadrów, ale nie ma co się dziwić – układ chmur, światło i kolory zmieniały się praktycznie co kilka minut.
Wywołałem jak dotąd 16 kadrów (wszystkie HDR), ale uznałem, że to za dużo na jeden wpis. Szkoda mi któreś odrzucać (choć pewnie wypadałoby zrobić selekcję, ale nie mam do tego serca), dlatego postanowiłem zdjęcia podzielić i zrobić dwa wpisy. Dziś pokazuję pierwszych 8 zdjęć. Jutro lub pojutrze zrobię wpis z kolejnymi. Wyszły trochę cukierkowo, ale światło i kolory były tak ciepłe i „żywe”, że szkoda mi było zdejmować saturację przy obróbce. Taką miałem koncepcję ;)

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

Stary Folwark - jezioro Wigry - 13.04.2017

W środę spotkałem w lesie kilka saren i 3 łosie. Dziś znów się do tego lasu wybrałem. Pogoda była jednak niefotograficzna – pochmurno, ciemno, szaro.
Skoro jednak musiałem wstać wcześnie rano , to uznałem, że warto spróbować szczęścia i choćby dla zdrowia przespacerować się po lesie.
Pospacerowałem i miałem deja vu – znów sarny i znów łosie – te same łosie, które spotkałem w środę. Wychodzi na to, że sarny i łosie to mój nowy zestaw obowiązkowy. Wprawdzie nie biję się o „złotą patelnię” i nie jest to kawa i WZ-ka, jednak z takiego zestawu jestem zadowolony. Oby częściej! ;)
Niestety kadry nie porywają – ISO wysokie, światła i kolorów mało. Ale dokumentacyjnie pokazuję.

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Wczoraj fotografowaliśmy z Waldkiem nad Wigrami zachód słońca – ładny był ;) Jednak z tych wczorajszych kadrów zrobię cały wpis.
A dziś w jednym kadrze także Wigry, tyle, że ze wschodu słońca w Cimochowiźnie. Początek maja 2016.

347/365 - Cimochowizna, jezioro Wigry - maj 2016

Wczoraj podczas spaceru po lesie widziałem łosia, w zasadzie dwa, który były szybsze ode mnie i nie udało mi się ich sfotografować. Dziś w tym samym lesie, niedaleko wczorajszego miejsca, spotkałem je ponownie. Wprawdzie wyczuły mnie wcześniej, niż ja je zauważyłem, ale tym razem udało mi się zrobić zdjęcie rzeczonemu łosiowi. Remis! ;)
Okazało się, że podobnie jak wczoraj, były dwa łosie – to znaczy dwa widziałem, jak uciekły ostatecznie w las. Postanowiłem poczekać, poobserwować czy gdzieś się nie przemieszczą, bym mógł je sfotografować w normalnym świetle i okolicznościach, a nie w ciemnych leśnych zaroślach. Stałem tak i czekałem obserwując zarośla, w których zniknęły, gdy kątem oka dostrzegłem, że obeszły mnie całkiem sporym łukiem, wyszły z lasu i postanowiły zmienić miejscówkę. Przy okazji okazało się, że łosi było ostatecznie trzy ;)
Poszedłem za nimi, ale niestety nie miały ochoty przystanąć w tej swojej „ucieczce” i zapozować mi w świetle poranka. Dlatego zrobiłem tylko takie kadry „z dupy strony”.
Na deser spotkałem sarny, na które musiałem długo czekać, żeby wyszły z cienia.
Cóż, może szału dziś nie było, ale to i tak był całkiem fajnie spędzony poranek w lesie…

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017
Dzisiejszy cały poranek można chyba podsumować jako „z dupy strony”… ;)

Suwalszczyzna - 12.04.2017