Losowe zdjęcia z galerii:

Łopuchowo - 30.04.2011 Podlodowe Mistrzostwa Koła PZW nr 1 w S-ch - j. Dowcień - 23.01.2011 Noc muzeów 15.05.2010 - Suwałki Czerwony Folwark - Czarna Hańcza - 23.01.2011 Żywa Woda - styczeń 2014 218/365 - jezioro Wigry, Piaski - marzec 2012

Kategorie

sarny

W środę spotkałem w lesie kilka saren i 3 łosie. Dziś znów się do tego lasu wybrałem. Pogoda była jednak niefotograficzna – pochmurno, ciemno, szaro.
Skoro jednak musiałem wstać wcześnie rano , to uznałem, że warto spróbować szczęścia i choćby dla zdrowia przespacerować się po lesie.
Pospacerowałem i miałem deja vu – znów sarny i znów łosie – te same łosie, które spotkałem w środę. Wychodzi na to, że sarny i łosie to mój nowy zestaw obowiązkowy. Wprawdzie nie biję się o „złotą patelnię” i nie jest to kawa i WZ-ka, jednak z takiego zestawu jestem zadowolony. Oby częściej! ;)
Niestety kadry nie porywają – ISO wysokie, światła i kolorów mało. Ale dokumentacyjnie pokazuję.

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Suwalszczyzna - 14.04.2017

Wczoraj podczas spaceru po lesie widziałem łosia, w zasadzie dwa, który były szybsze ode mnie i nie udało mi się ich sfotografować. Dziś w tym samym lesie, niedaleko wczorajszego miejsca, spotkałem je ponownie. Wprawdzie wyczuły mnie wcześniej, niż ja je zauważyłem, ale tym razem udało mi się zrobić zdjęcie rzeczonemu łosiowi. Remis! ;)
Okazało się, że podobnie jak wczoraj, były dwa łosie – to znaczy dwa widziałem, jak uciekły ostatecznie w las. Postanowiłem poczekać, poobserwować czy gdzieś się nie przemieszczą, bym mógł je sfotografować w normalnym świetle i okolicznościach, a nie w ciemnych leśnych zaroślach. Stałem tak i czekałem obserwując zarośla, w których zniknęły, gdy kątem oka dostrzegłem, że obeszły mnie całkiem sporym łukiem, wyszły z lasu i postanowiły zmienić miejscówkę. Przy okazji okazało się, że łosi było ostatecznie trzy ;)
Poszedłem za nimi, ale niestety nie miały ochoty przystanąć w tej swojej „ucieczce” i zapozować mi w świetle poranka. Dlatego zrobiłem tylko takie kadry „z dupy strony”.
Na deser spotkałem sarny, na które musiałem długo czekać, żeby wyszły z cienia.
Cóż, może szału dziś nie było, ale to i tak był całkiem fajnie spędzony poranek w lesie…

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Suwalszczyzna - 12.04.2017
Dzisiejszy cały poranek można chyba podsumować jako „z dupy strony”… ;)

Suwalszczyzna - 12.04.2017

Dzisiejsze cztery koziołki. Spotkałem też dwa łosie, ale albo były dla mnie za szybkie, ale ja zbyt powolny dla nich ;)
Niestety od rana mocno dziś wiało, więc zwierzyna siedziała schowana w lesie.

11.04.2017

11.04.2017

11.04.2017

Poranek był dziś słoneczny, nawet z lekką mgiełką, więc postanowiłem pojechać w las mając nadzieję na spotkanie zwierzyny. Zwierzyna była, owszem, ale drobna ;) Tuż po wschodzie spotkałem sarny, które uciekły na mój widok do lasu, ale udało mi się je ustrzelić z bliska. Niestety ciemno jeszcze było.
Później widziałem też w lesie mała chmarę jeleni, ale tak szybko biegły w gęstwinie, że nie było szans na zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia.
Kilka saren podczas spaceru też spotkałem, ale kadrów z tego ciekawych nie ma.
A najwięcej widziałem zajęcy – obudziły się z zimowego marazmu i dokazywały na polach. Kilka podeszło na tyle blisko do mnie, że udało mi się kilka kadrów zrobić.

Sarny - 10.04.2017

10.04.2017

10.04.2017

10.04.2017

10.04.2017

Dziś jeden koziołek sprzed 3 dni.

345/365 - kwiecień 2017